książki

Kołysanka z Auschwitz – Mario Escobar

Przez na 5 października 2019
Kołysanka z Auschwitz Mario Escobar

Ostatnio coraz częściej sięgam po literaturę obozową, która dostarcza zupełnie innych doznań niż kryminały, thrillery czy powieści obyczajowe. Co prawda książki opisujące wojenną rzeczywistość też przerażają, ale jest to całkowicie odmienny rodzaj strachu – przepełniony bólem, goryczą, budzący sprzeciw i wzburzenie. Trudno wszak przejść obojętnie wobec tamtych wydarzeń, wobec tragicznych losów milionów ludzi. Kołysanka z Auschwitz autorstwa Mario Escobara to powieść, której długo nie zapomnę, bo choć opisana na jej kartach historia jest wstrząsająca i smutna, to jednocześnie emanuje miłością i nadzieją. Chyba właśnie dlatego tak chwyta za serce.

Czytaj Dalej

książki

Niezależność – Maurycy Nowakowski

Przez na 15 września 2019
Niezależność Maurycy Nowakowski

Kryminał należy do moich ulubionych gatunków, ale zwykle unikam pozycji silnie zabarwionych polityką. Walka o wpływy i o władzę nigdy nie stanowiła atrakcyjnego dla mnie tematu. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jest to przestrzeń tak rozległa i skomplikowana, że doskonale sprawdza się jako tło fabularne, uniemożliwiające czytelnikowi wcześniejsze rozwikłanie skrzętnie uknutej intrygi. Dlatego po Niezależność sięgałam z dużym niepokojem, ale jednocześnie z nadzieją, że Maurycy Nowakowski zdoła przełamać moją niechęć do literatury, w której polityka stanowi jeden z głównych filarów fabuły.

Czytaj Dalej

książki

Coraz większy mrok – Colleen Hoover

Przez na 18 sierpnia 2019
Coraz większy mrok Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, dotąd kojarzona przede wszystkim z literaturą kobiecą i powieściami z gatunku young adult czy new adult. Autorka postanowiła jednak wyjść poza strefę komfortu i spróbować swoich sił w czymś zupełnie innym. W czerwcu 2019 roku oddała w ręce czytelników thriller psychologiczny Coraz większy mrok. I tak się akurat złożyło, że przyjaciółka “po fachu” stwierdziła, że muszę to koniecznie przeczytać, i użyczyła mi swój egzemplarz. Cóż było robić? Otworzyłam książkę i zatonęłam w lekturze. Atmosfera wokół mnie gęstniała z każdą chwilą.

Czytaj Dalej

książki

Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy – Ewa Formella [recenzja patronacka]

Przez na 15 sierpnia 2019
Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy

Ewa Formella już niejednokrotnie udowodniła, że potrafi snuć historie chwytające za serce, wywołujące burzę emocji, pozostawiające trwały ślad w umyśle czytelnika. Autorka porusza przy tym tematy wcale nie łatwe. Często dotyczą one najciemniejszych zakamarków ludzkiego życia, spraw nieoczywistych i niezauważanych w biegu dnia codziennego. Wydarzenia, które opisuje Ewa w powieściach, są pełne autentyzmu, emanują szczerością i naturalnością. Sposób ich przedstawienia świadczy o dużym doświadczeniu autorki, spostrzegawczości, umiejętności obserwowania świata i ludzi i wyciągania z tych obserwacji słusznych wniosków.

Czytaj Dalej

książki

“Dystrykt Warszawa” – Rafał Babraj

Przez na 11 sierpnia 2019

Nie potrafiłam sobie odmówić lektury Dystryktu Warszawa, powieści, której akcja toczy się w moim rodzinnym mieście. Nie znałam ani autora, ani jego dotychczasowej twórczości, ale tytuł książki i opis na okładce zadziałały na mnie niczym magnes. Postanowiłam zaryzykować… Dowiedzieć się, cóż to za tajemniczy kataklizm zdziesiątkował mieszkańców stolicy, czym jest Rana, która zawisła na niebie, ponad gruzami miasta, kim są Kształtujący i Przemienieni, a także  jakimi prawami rządzi się Izolacja. I wreszcie: przekonać się, jak pisze Rafał Babraj i jaką wizję Warszawy zapronował w swojej powieści. Zagłębiłam się w lekturze i… Myślicie, że było warto?

Czytaj Dalej

książki

“Milion nowych chwil” – Katherine Center

Przez na 5 sierpnia 2019
Milion nowych chwil

Zawsze wydawało mi się, że jestem optymistką, że potrafię pozytywnie patrzeć na świat, bez względu na okoliczności. Odnajdywać pozytywy nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Lektura książki Milion nowych chwil amerykańskiej pisarki Katherine Center skłoniła mnie do zrewidowania swojej postawy wobec życia, otaczającej rzeczywistości. Czy po przeczytaniu powieści nadal uważam się za optymistkę? Owszem. Ale najważniejsze jest to, co bohaterowie przekazali mi gdzieś między wierszami. Bowiem książka nie tylko inspiruje do przyjęcia pełnego optymizmu podejścia, ale również pomaga odkryć źródło wewnętrznej siły i motywacji. Zachęca do przemyśleń i uzmysłowienia sobie, kto lub co sprawia, że te różowe okulary wciąż siedzą ciasno na naszym nosie. Jedna powieść, mnóstwo wzruszeń i jeszcze więcej refleksji!

Czytaj Dalej

książki

“Paleta marzeń. Zgubione szczęście” – Małgorzata Falkowska

Przez na 2 sierpnia 2019
 Paleta marzeń. Zgubione szczęście; Małgorzata Falkowska
Kilka książek, które ostatnio miałam okazję przeczytać, wprowadziło mnie w stan rozchwiania emocjonalnego. Aż sama się sobie dziwię, że w pełni świadomie umieściłam je na liście czytelniczej jedna za drugą… To istny rollercoaster! Jedną z tych powieści była Paleta marzeń. Zgubione szczęście Małgorzaty Falkowskiej. Kontynuacji losów Magdy, Alka i Poli nie mogłabym sobie odmówić. Pierwsza część rozkochała mnie w sobie do granic możliwości. A druga? Zmiażdżyła. Chciałabym powiedzieć, że spodziewałam się innego obrotu spraw, ale to nie do końca prawda. Falkowskiej nie można ufać, zwłaszcza jeśli na szali stoją prawdziwe, żywe emocje.

Magda, Alek i Pola wiodą spokojne życie w Łodzi, bo właśnie tam znajduje się najlepsza szkoła dla przyszłych projektantów. Magda uczy się i jednocześnie zarabia w niewielkiej pracowni krawieckiej. Z kolei Alek znalazł swoje miejsce na Piotrkowskiej, gdzie oddaje się pracy twórczej. W pewnym momencie ich idylla zostaje zakłócona przez nagłe zniknięcie Poli. Zakochani dobrze wiedzą, kto stoi za porwaniem dziewczynki. Decydują się na powrót do Torunia, by stawić czoła trudnościom i odzyskać nie tylko Polę, ale i rodzinny spokój. Jednak porywacz nie odpuszcza tak łatwo. Marcin, były mąż Magdy, stawia pewne warunki. Czy bohaterka zgodzi się je spełnić? Jak to wszystko się odbije na jej związku z Alkiem?

Powieść niesie za sobą cały bagaż emocji – prawdziwych, żywych i przede wszystkim dojrzałych. Autorka pozwala czytelnikowi obserwować nie tylko uczucie, jakim jest miłość – i ta partnerska, i rodzicielska – ale również zmagania bohaterów z codziennością, która nie zawsze jest kolorowa. Ukazuje ich życie z różnych perspektyw – przez pryzmat chwil radosnych, przepełnionych spokojem, jak i momentów trudnych, smutnych, wywołujących lawinę obaw i wątpliwości. A przy tym kreuje bohaterów w taki sposób, że wydają się odbiorcy bardzo wiarygodni. I jednocześnie niedoskonali. Bo tacy właśnie są ludzie. Czasem błądzą, czasem działają pochopnie, czasem podejmują niewłaściwe decyzje. Ale też uczą się wyciągać wnioski i podnosić się po upadku, by kontynuować wędrówkę do celu. 

Zupełnie jakby świat składał się tylko z czerni i bieli, a naszym zadaniem było wybrać po prostu jeden z tych kolorów. Wybrać między dobrem a złem, między prawdą a kłamstwem. Tak jakby innych odpowiedzi nie było w tej układance zwanej życiem.

Najbardziej zauroczyła mnie mała Pola, prawdziwy promyk słońca, który przegania wszelkie chmury. Jej dziecięca radość, ciekawość świata, sposób patrzenia na otoczenie – wszystko jest tak autentyczne, jak gdyby wyjęte z prawdziwego  życia. Ale nawet Marcin wypada w powieści realistycznie, choć jest to postać odpychająca, do której raczej mało kto mógłby żywić sympatię. Jego egoizm, bezwzględność, chłodne i wyrachowane podejście do wielu spraw wcale nie brzmią obco i odlegle. Takich osób jak Marcin jest na świecie pełno. Jednak nie każdy pisarz potrafi ukazać negatywną postać w tak umiejętny, przekonujący sposób. Autorka wykazała się naprawdę dużą wprawą, tworząc cały wachlarz osobowości – intrygujących i wzbudzających mnóstwo emocji.
Co prawda mogłabym poddać w wątpliwość wiarygodność niektórych zachowań Magdy, które czasem przejawia w stosunku do byłego męża. Trudno nie patrzeć z niedowierzaniem na jej ugodowe czy wręcz pobłażliwe traktowanie kogoś, kto nie tak dawno był jej oprawcą, największym wrogiem. Ale też nie sposób patrzeć na to w tak wybiórczy sposób. Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, by uzyskać pełen obraz sytuacji. Co jest w stanie zrobić człowiek w krytycznym momencie? Ile jest w stanie poświęcić matka, by odzyskać dziecko? Własny spokój? Godność? Życie? Być może. Tak naprawdę ktoś, kto nigdy nie przeżył czegoś podobnego, nie może z całą pewnością stwierdzić, że postąpiłby inaczej. W ekstremalnych sytuacjach ludzie są w stanie robić rzeczy, o których sami siebie nie podejrzewali.

Historia wciąga, stopniowo zajmując każdy, choćby najmniejszy fragment czytelniczego serca. Jednocześnie robiąc w nim prawdziwy rozgardiasz. Strach miesza się z tęsknotą, rozpacz z determinacją, złość z nadzieją. Są tu chwile pełne pokrzepienia, ale są i takie, które budzą niepokój. Poziom napięcia na przemian maleje i wzrasta, by osiągnąć szczyt w kulminacyjnych momentach. 

Trudności rodzą się tylko w twojej głowie. Tak samo jak rozwiązania.

Przyznam, że po cichu liczyłam na happy end, który stanowiłby przyjemne zwieńczenie losów Magdy, Alka i małej Poli. Z drugiej strony przeczuwałam, że z Falkowską łatwo nie będzie… Miałam rację! Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że Paleta będzie trylogią, a nie dylogią – kolejny pstryczek w nos. Autorka jak zawsze podejmuje z czytelnikiem swoistą grę, w której stawką są emocje. Cała paleta emocji! Wodzi odbiorcę za nos do ostatniej strony. Daje nadzieję, składa niewypowiedzianą obietnicę. A później dzieje się coś nieoczekiwanego. Jeden plot twist burzy dosłownie wszystko. Zostawiając czytelnika w osłupieniu, wzburzeniu i poczuciu bezradności zarazem. Odbiorca próbuje uchwycić się jedynej pozytywnej myśli – że to jeszcze nie koniec historii. Ale pojawia się również cały szereg wątpliwości. Czy naprawdę wszystko da się naprawić? Czy można coś zbudować… na gruzach?

Oby trzecia część trylogii nadeszła jak najprędzej! Inaczej autorka będzie miała nas, czytelników, na sumieniu. Nasze zdrowie i dobrostan psychiczny. Oczami wyobraźni już widzę na biurku pani Falkowskiej nieustannie rosnącą stertę rachunków za leczenie (od depresji po stany przedzawałowe)… ☺

Paleta marzeń. Zgubione szczęście to współczesna powieść obyczajowa, która w charakterystyczny dla autorki, lekki i ekspresyjny sposób opowiada o miłości, wzlotach i upadkach, życiowych zakrętach, a także o trudzie podejmowania decyzji. Małgorzata Falkowska stawia przed bohaterami mnóstwo przeszkód, które nie tylko ich, ale i nas, czytelników, skłaniają do wielu różnych refleksji. To opowieść przeplatająca chwile radosne i smutne, wzruszenia i troski, uciechy i niepokoje. Książka emocjonująca, poruszająca najwrażliwsze struny serca. Polecam!

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Paleta marzeń. Zgubione szczęście
  • Autor: Małgorzata Falkowska 
  • Wydawnictwo: Lira
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 304

Za egzemplarz serdecznie dziękuję autorce, Małgorzacie Falkowskiej, oraz Wydawnictwu Lira.

Czytaj Dalej