książki

Kryminał Zuzanny Gajewskiej – Burza [recenzja premierowa]

11 stycznia 2022
Kryminał Zuzanny Gajewskiej - Burza

Rzadko czegokolwiek komuś zazdroszczę. Jednak pierwsze dni 2022 roku pokazały, że jednak czasem to się zdarza. Tym razem wszystko przez pewną kobietę – dziennikarkę, socjolożkę, animatorkę kultury, promotorkę czytelnictwa. Kobietę kreatywną, która posiada niezwykłą umiejętność zarażania innych pasją do książek. I której nie brakuje odwagi, o czym świadczy między innymi dzisiejsza premiera Burzy. Kryminał Zuzanny Gajewskiej właśnie zagościł na księgarnianych półkach. Szczerze gratuluję autorce i podziwiam ogrom pracy, jaką włożyła w stworzenie tej niesamowitej historii. No i zazdroszczę! Nie premiery, nie rosnącej liczby zadowolonych czytelników, lecz właśnie odwagi i samozaparcia. W końcu marzenia się spełniają, ale niekoniecznie tym, którzy tylko marzą. A wracając do książki… To wciągająca, elektryzująca opowieść, której lektura pozwoliła mi z satysfakcją wkroczyć w nowy rok czytelniczy.

Nieszablonowość na pierwszym planie

Ileż to razy miałam w rękach kryminał z typowym dla tego gatunku głównym bohaterem – policjantem, detektywem czy prokuratorem. Nie zliczę! Burza okazało się powiewem świeżości (jak przystało na porządną burzę 😄). Czytelnik ma tutaj bowiem do czynienia z kimś zupełnie innym. Na pierwszym planie stoi Ewelina Zawadzka, właścicielka zakładu pogrzebowego, która na co dzień towarzyszy zmarłym w ostatniej podróży. Postać wyrazista, intrygująca i niezwykle realistyczna, co niewątpliwie jest zasługą dobrze przeprowadzonego researchu. Widać gołym okiem, że autorka poświęciła wiele czasu na kreację bohaterki i odpowiednio się do tego przygotowała. Na kartach powieści odkrywa przed odbiorcą tajniki tanatokosmetologii oraz szczegóły związane z organizacją ceremonii pogrzebowych. Czyni to zresztą w bardzo naturalny sposób – po prostu snując opowieść o życiu Eweliny, o doświadczeniach i trudnościach, z którymi kobieta zmaga się zarówno w codziennej pracy, jak i po godzinach. Przeżycia bohaterki przełamują tabu na temat śmierci i jakimś stopniu wpływają na jej postrzeganie przez czytelnika. Pozwalają spojrzeć na to zjawisko oraz związane z nim emocje z różnych perspektyw – okiem zwykłego Kowalskiego, oczami bliskich osoby zmarłej, a także okiem osoby, dla której śmierć to niejako chleb powszedni.

Tak właśnie tłumaczyła córce swoją pracę. Że żegna ludzi. Tak jak żegna się kogoś na dworcu czy lotnisku, odprowadza się go i ten wyjeżdżający się cieszy, że ktoś mu towarzyszy, tak ona żegna tych, którzy odchodzą na zawsze.

Co jeszcze?

Nie tylko Zawadzka zasługuje na uwagę. Autorka wykreowała też szereg nietuzinkowych postaci drugoplanowych, z których każda jest ważnym elementem historii. Stanowią one fundament warstwy obyczajowej, mocno tu rozbudowanej. Zuzanna Gajewska doskonale oddaje klimat niewielkiej miejscowości. Wprawnie i przekonująco snuje opowieści o relacjach rodzinnych i międzysąsiedzkich, okraszając je szczyptą wzajemnych niesnasek i uprzedzeń. Jak to w życiu bywa. Mieszkańcy Młynar to pełen wachlarz osobowości, a co za tym idzie, także cały przekrój ludzkich reakcji i zachowań, emocji, myśli, wątpliwości, pragnień. Z przyjemnością przeniknęłam do tej małomiasteczkowej społeczności i zagłębiłam się w życie poszczególnych bohaterów. 

Rozbudowane tło obyczajowe i zręcznie uknuta intryga kryminalna tworzą duet idealny. Można powiedzieć, że wzajemnie się uzupełniają i jedno nie mogłoby istnieć bez drugiego. Autorka umiejętnie porusza się między wątkami, przeplata różne motywy literackie, co sprawia, że poziom zaangażowania czytelnika utrzymuje się na wysokim poziomie. Odbiorca pozostaje w ciągłym napięciu aż do finału. Z uwagą śledzi kolejne wydarzenia, choć akcja powieści nie toczy się jakoś wyjątkowo szybko (ale też nie ślimaczy się – co to to nie!). Tempo określiłabym jako odpowiednie, tak po prostu. Zaś rozwiązanie zagadki z pewnością zaskoczy niejedną osobę.

Kryminał Zuzanny Gajewskiej to…

… historia, która z pewnością na dłużej pozostanie w mojej pamięci. Doskonały warsztat autorki, lekki i plastyczny język oraz umiejętność malowania słowem myśli i odczuć bohaterów to ogromne atuty powieści. Plusem jest również odpowiedni balans między wątkiem kryminalnym a warstwą obyczajową. Burzę pochłonęłam z zapartym tchem i polecam ją wszystkim miłośnikom gatunku.

Moja ocena: 9/10


Tytuł:
Burza
Autor: Zuzanna Gajewska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 344

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.