Non classé

Gdzie znaleźć darmowe czcionki?

Przez na 31 stycznia 2016
gdzie znaleźć darmowe czcionki

Sączyłam właśnie przez słomkę mleko waniliowe z kartonika. Moją uwagę przykuła ciekawa czcionka znajdująca się na opakowaniu. I tak jedna z marek produktów mlecznych i nabiałowych natchnęła mnie do napisania tego wpisu.
Jako blogerzy wiemy (a przynajmniej powinniśmy ☺), jak ważny jest wybór odpowiedniej czcionki. Ba! Nie dotyczy to jedynie blogerów, ale również wielu innych osób działających w sieci. Dobrze dopasowana czcionka to pierwszy krok do sukcesu. Jednak na świeżo postawionym Windowsie nie mamy ich zbyt wiele do wyboru. Te zainstalowane domyślnie wraz z systemem – nie zachwycają. Nawet jeśli są estetyczne, to nie pozwalają wyróżnić się z tłumu. Oczywiście korzystając z Microsoft Office mamy w zanadrzu kilkadziesiąt dodatkowych fontów. Nie każdy jednak korzysta z Office’a, bo istnieje wiele innych, darmowych pakietów biurowych, jak choćby Libre Office czy Apache Open Office. One równie dobrze spełniają swoje zadanie. Tyle tylko, że nie uzupełniają naszej listy czcionek o kolejne pozycje. Na szczęście w sieci można znaleźć serwisy, które udostępniają całą masę fontów do zastosowań domowych i komercyjnych. 

Google Fonts

Serwis Google Fonts oferuje mnóstwo darmowych profesjonalnych czcionek. Można tu znaleźć ponad 300 fontów z polskimi znakami, a także wiele innych, międzynarodowych. Do dyspozycji mamy prostą w obsłudze wyszukiwarkę. Dzięki niej możemy odnaleźć font, znając jego nazwę. A jeśli jej nie znamy – za pomocą filtrowania szybko wyszukamy czcionki, które nas interesują. Możemy także wpisać dowolne słowo lub zdanie do okienka wyszukiwarki, by podejrzeć, jak wygląda dany krój pisma. W ten sposób szybko sprawdzimy, czy zawiera on polskie znaki, czy też nie. I ocenimy, na ile jesteśmy nim zainteresowani. Szczegółowe informacje dotyczące danego fontu uzyskamy również, gdy będziemy chcieli go pobrać – tam wyświetli się pełny zestaw znaków, jaki zawiera. Czcionki możemy pobierać na dysk i instalować. Dzięki temu dostęp do fontów będą mieć wszystkie programy, które działają na naszym Windowsie.

darmowe czcionki
Tutaj muszę wspomnieć o serwisie Netwizard, który udostępnia listę polskich czcionek zebranych z Google Fonts i aktualizuje ją na bieżąco. Możemy tu fonty przeglądać i podglądać, a także pobrać kod do umieszczenia ich na swojej witrynie internetowej (kody są dwa: do umieszczenia w kodzie html w sekcji <head> oraz ten do wstawienia w arkuszu CSS). Plusem jest to, że każdą czcionkę możemy podejrzeć w okienku z przykładowym tekstem – dość długim i pełnym polskich znaków. Widzimy zatem, jak nasz tekst będzie wyglądał w dokumencie lub na stronie www.

Font Library

Font Library również udostępnia wiele ciekawych czcionek. Wyszukiwanie nie jest skomplikowane. Na bocznym pasku możemy wybrać kategorię, język, a także rodzaj licencji. Po wybraniu odpowiednich parametrów wyszukiwania pojawia się lista czcionek. Kliknięcie na którykolwiek font z listy przenosi nas do szczegółowych informacji. Zobaczymy tam kategorię, do jakiej dana czcionka należy, autora, opis, rodzaj licencji, przykładowy tekst, tablicę znaków, a także kod do wklejenia na stronę. Czcionki można również pobierać i instalować na swoim komputerze.
gdzie znaleźć darmowe czcionki

1001 Free Fonts

Serwis 1001 Free Fonts oferuje ponad 1000 dekoracyjnych czcionek. Część z nich jest bezpłatna całkowicie, inne – gdy korzystamy  z nich na własny użytek. Za niektóre trzeba zapłacić. Informacja o rodzaju licencji jest widoczna przy każdym foncie. Czcionki są posegregowane alfabetycznie, tematycznie, a także możemy rozpocząć przeglądanie od ostatnio dodanych czy najpopularniejszych. 
Kliknięcie w dany font przenosi nas do szczegółowych informacji. Tu mamy podgląd czcionki, listę znaków, jakie zawiera, informacje o autorze i rodzaju licencji. Jest tu również informacja o rozmiarze i zawartości pliku do pobrania. Są tu również przyciski społecznościowe, dzięki którym możemy udostępnić czcionkę na Fejsie, Twitterze, czy Wykopie, albo wydrukować.
gdzie znaleźć darmowe czcionki

Czcionki.com

Tutaj z kolei mamy nasz rodzimy serwis z linkami do wyselekcjonowanych fontów obsługujących język polski. Czcionki.com jest więc pośrednikiem między autorami czcionek, a ich użytkownikami. Jak podkreślają twórcy serwisu, wszystkie czcionki są dokładnie sprawdzane pod kątem licencji. Dlatego tych kradzionych i nielegalnych raczej tu nie znajdziemy. Większość czcionek udostępnionych na stronie jest bezpłatna i do celów prywatnych i do komercyjnych. Aby znaleźć interesujące czcionki, możemy skorzystać z podziału na kategorie, lub przeglądać kolejno wszystkie fonty.

gdzie znaleźć darmowe czcionki

A z jakich serwisów Wy korzystacie? Jeśli macie swoje ulubione, koniecznie napiszcie o nich w komentarzach. Dzięki temu wspólnie stworzymy tu listę przydatnych witryn z czcionkami ☺

Czytaj Dalej

Non classé

Rozmówki małżeńskie

Przez na 25 stycznia 2016
rozmówki małżeńskie
Razem z mężem uwielbiamy się przekomarzać. Tak prawdę mówiąc, jest to nieodłączna część naszego małżeńskiego życia. Choć charaktery mamy różne, łączy nas podobne poczucie humoru. Czasami zupełnie przypadkowo zwykła rozmowa zamienia się w potyczkę słowną. Efekty są takie, że na swoim koncie mamy coraz więcej dziwnych i (mam nadzieję) odrobinę śmiesznych anegdotek. Nie wszystkie mogę tu przytoczyć ☺ Musiałabym was później pozabijać, a chyba nie chcemy pozbawiać blogosfery tylu fantastycznych autorów? Zamieszczam więc kilka dialogów, po których przeczytaniu możecie dalej cieszyć się długim i fantastycznym życiem.

Codzienność

– Kochanie, mogłabyś mi przynieść bułkę i parówkę?
– Mogłabym.
Trzy minuty później…
– Ej, kochanie, i gdzie ta parówka?
– Mówiłam, że mogłabym, a nie, że to zrobię.

Kąpiel w pianie

– Umyłabyś mi plecy?
– No dawaj.
Szuru-buru, chlastu-chlastu.
– Misiu, a od kiedy ty używasz żelu z peelingiem?
– Yyy…
– A nie! To twoje plecy są takie chropowate!

Bitwa o pilota

– Dlaczego przełączasz? Chciałam to oglądać.
– Taaaaa.
– Ej, to nie tylko twój telewizor. Kupiliśmy go razem.
– Odkurzacz też kupiliśmy razem, a tylko ty z niego korzystasz.

Daj buziaka

– Kotku, daj mi buzi.
– A fuj, dopiero co wyleczyłem poprzednie krosty.

No weź

– No proszę, weź mnie na ręce.
– Ta, jasne. 
– No weeeeź…
– To może od razu mnie zabij?

Kalkulacje

– W ogóle mi nie pomagasz.
– A kto zrobił dzisiaj pranie?
– Pralka.
– W takim razie obiad ugotowała kuchenka.

Jaka to melodia

Robert Janowski zapowiada występ Ray’a Wilsona.
– O, Ray Wilson dzisiaj będzie!
– Taaak? A kto to?
– A nie wiem.

Mam nadzieję, że wywołałam chociaż maleńki uśmiech na waszych twarzach. A właśnie! Jak to jest u was? Czy też prowadzicie takie pogawędki ze swoją drugą połówką?

Czytaj Dalej

Non classé

Jak przykuć uwagę pracodawcy? Stwórz SmartCV

Przez na 21 stycznia 2016
Smart CV

Poszukiwanie pracy jest w dzisiejszych czasach sprawa niełatwą. Powiedziałabym nawet, że to prawdziwy bój o przetrwanie! A przede wszystkim o to, by ktoś nas zauważył, bo na jedno stanowisko często aplikuje nawet kilkuset kandydatów. Jak zatem przyciągnąć uwagę osoby przeprowadzającej rekrutację? Jak nie dać się zjeść konkurencji? Podstawą jest odpowiednio przygotowane CV. To głównie od niego zależy, czy odniesiemy sukces, czy porażkę. Życiorys powinien nie tylko dostarczać informacji o naszym doświadczeniu zawodowym i wykształceniu. Ważna jest również estetyka, rozkład treści, czytelność i styl przekazywanych danych. Te elementy są brane pod uwagę w procesie rekrutacji. Atrakcyjny wygląd CV i właściwe wyeksponowanie istotnych treści z pewnością zwróci uwagę rekrutera. Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego. Opowiem Wam dzisiaj o ciekawym narzędziu, dzięki któremu w prosty sposób stworzycie wyjątkowe interaktywne CV w wersji elektronicznej. Mowa o SmartCV

 

Co to jest SmartCV?

Narzędzie to jest autorskim produktem od Smart MBC – polskiego dostawcy rozwiązań pośrednictwa pracy i doradztwa personalnego. Firma zajmuje się m.in. rekrutacją, analizą kandydatów za pomocą narzędzi psychometrycznych, outsourcingiem. Prowadzi także jedyny w Polsce sklep oferujący usługi dedykowane HR, przeznaczone dla pracodawców i pracowników. Część z nich to produkty własne, inne dostarczane są przez firmy partnerskie. Jednym z autorskich narzędzi, które znajdziemy na wirtualnej półce sklepowej, jest właśnie SmartCV, czyli elektroniczne CV.

Smart CV

Narzędzie to działa na WordPressie, posiada przyjazny interfejs i jest bardzo proste w obsłudze. A mówi Wam to osoba, która do tej pory nie miała styczności ani z WordPressem, ani z tego typu narzędziami! Skoro dla mnie to pestka, nikt nie powinien mieć większych problemów z opanowaniem SmartCV. Po całej platformie poruszamy się intuicyjnie – menu jest bardzo przejrzyste, a proces tworzenia CV nie wymaga znajomości programowania. Jakiekolwiek wątpliwości szybko możemy rozwiać, udając się do FAQ lub czytając instrukcje obsługi. Działy te są przygotowane bardzo profesjonalnie – znajdziemy w nich odpowiedzi na większość pytań oraz wskazówki dotyczące edycji naszego CV. Mogą się okazać pomocne zwłaszcza na początku, gdy nie przyswoiliśmy jeszcze mechanizmów działania platformy.

Smart CV

Ponadto nie musimy się ograniczać – istnieje możliwość przygotowania dowolnej liczby SmartCV, którymi zarządzamy w jednym panelu administracyjnym. Przechodzenie z jednej witryny na drugą jest banalnie proste. Wystarczy najechać kursorem na przycisk “Moje witryny” znajdujący się w górnym menu i kliknąć nazwę witryny, którą chcemy edytować. Proste, prawda? Tutaj muszę również wspomnieć, że każde SmartCV ma oddzielny, unikalny adres internetowy. Dzięki temu możemy wysłać odpowiednią wersję życiorysu różnym pracodawcom.

Czy to kosztuje?

Do wyboru mamy trzy pakiety, które różnią się ceną, rodzajem dostępnych szablonów, ilością miejsca na pliki multimedialne i opcjami dodatkowymi. Podstawowy pakiet jest bezpłatny i  obejmuje jedynie podstawowy szablon – Basic. Posiada on nieco mniej opcji niż pozostałe szablony, ale moim zdaniem w zupełności wystarcza, by przygotować ciekawy i atrakcyjny życiorys wyróżniający się spośród innych. Osoby bardziej wymagające mogą skorzystać z szablonów Extra lub Książka, zyskując znacznie więcej możliwości. 
SmartCV rodzaje pakietów

Pakiet darmowy

Otrzymujemy go na start i jest całkowicie bezpłatny. Do dyspozycji mamy własną subdomenę, 20 MB miejsca na serwerze, pomoc online i szablon Basic. Używając tego szablonu tworzymy swoje SmartCV za pomocą kafelków/bloków, a każdy z elementów poddajemy edycji – wybieramy odpowiadające nam kolory oraz rozmiar czcionki. Co prawda nie możemy wybierać rodzaju czcionek, ale te ustawione domyślnie są naprawdę przyzwoite.

SmartCV podzielone jest na cztery sekcje (zakładki). W każdej z nich umieszczamy odpowiednie informacje. Dzięki temu całość jest czytelna i przejrzysta, a osoba przeglądająca nasz życiorys szybko przejdzie do interesujących ją danych.

SmartCV sekcje

Na stronie głównej znajduje się nasze zdjęcie, krótki opis, a także podstawowe dane kontaktowe: numer telefonu i adres e-mail. Jeśli dodamy przyciski społecznościowe, również pojawią się w tej sekcji. Do wyboru jest wiele popularnych mediów, takich jak Facebook, Twitter, Google Plus, Instagram czy LinkedIn. Kolory przycisków społecznościowych możemy ustawić samodzielnie lub wybrać opcję domyślną.

W zakładce CV widoczne jest nasze wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Dodajemy je za pomocą wpisów. Każdy wpis to osobna pozycja w CV. Możemy tu również wstawić bardzo ciekawy widget Umiejętności – pozwala on przedstawić nasze atuty w formie kolorowych diagramów. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie – możemy wyeksponować nasze zalety i rekruter z pewnością zwróci na nie uwagę.

SmartCV widget umiejętności

Kolejną sekcją jest Portfolio. Jeśli mamy zdjęcia lub prace graficzne, którymi chcemy się pochwalić, z pewnością jest to przydatna opcja. Zdjęcia również umieszczamy za pomocą wpisów, a wielkość każdego z nich nie może przekraczać 1 MB. Dodatkowo możemy ustawić liczbę grafik na stronę spośród dostępnych opcji: 3, 6, 9, 12, 15.

Ostatnia zakładka – Kontakt – chyba nie wymaga wyjaśnienia. W naszym życiorysie nie może jej zabraknąć. Bo jak pracodawca miałby się z nami skontaktować? W tej sekcji możemy umieścić formularz kontaktowy, a także widget QR Code. Dzięki niemu pracodawca będzie mógł pozyskać nasze dane w przeciągu kilku krótkich chwil.

SmartCV zakładka kontakt

Oprócz ustawień poszczególnych sekcji mamy również możliwość wyboru zakładki, która będzie się otwierać automatycznie po wejściu w SmartCV. Możemy również dodać favicon, a także ustawić stopkę strony.

Być może powiecie, że to za mało – owszem, nie do wszystkiego mamy tutaj dostęp. Część opcji jest wbudowana na stałe i nie możemy tego zmienić. Ale to właśnie sprawia, że SmartCV jest tak proste w obsłudze. Nie musimy godzinami głowić się nad jakimś problemem technicznym. Zyskujemy więcej czasu na aktywne poszukiwanie pracy. Na rozsyłanie naszego nowego, atrakcyjnego interaktywnego CV do wybranych firm. Albo na chwilę wytchnienia.

Pakiety Kandydat i Praca

Są to pakiety płatne. Pakiet Kandydat zawiera wszystkie elementy pakietu darmowego, a dodatkowo zyskujmy dostęp do dwóch innych szablonów – Extra i Książka. Oprócz tego ilość miejsca na serwerze zwiększa się dziesięciokrotnie – zamiast 20 MB wolnej przestrzeni mamy 200 MB. Jego koszt to 10 zł miesięcznie.

Pakiet Praca to nic innego jak pakiet Kandydat, z tym że wykupujemy do niego dostęp na cały rok, a jednocześnie zyskujemy możliwość konsultacji swojego CV z ekspertem oraz symulacji rozmowy kwalifikacyjnej. Za roczne użytkowanie musimy zapłacić 120 zł.

Szablon Extra daje nam znacznie więcej możliwości, w porównaniu do szablonu Basic. Możemy zmieniać nazwy poszczególnych sekcji oraz ich kolejność. Dostępnych jest więcej diagramów służących do przedstawienia naszych umiejętności. A oprócz wykształcenia i doświadczenia zawodowego mamy możliwość dodania referencji.

Swój życiorys możemy także przygotować w szablonie Książka. Do wyboru jest kilkadziesiąt efektów i animacji. Możemy również samodzielnie wybrać czcionkę, a do wyboru jest ich ponad 600.

Więcej informacji o szablonach Extra i Książka, a także przykładowe SmartCV stworzone za ich pomocą, znajdziecie na stronie internetowej platformy. Ja jestem nimi zachwycona, szczególnie spodobał mi się ten ostatni – do tej pory nie spotkałam się z życiorysem w formie książki. Jest dość rozbudowany, miły dla oka i niecodzienny. Myślę, że pod uwagę powinny go brać osoby, które chcą wykazać się swoją kreatywnością. Aplikując na stanowisko grafika, specjalisty do spraw marketingu czy copywritera, nie możemy się przecież ograniczać do zwykłego, czarno-białego CV. Na pewno nie przekonałoby to pracodawcy.

Podsumowanie

Według mnie SmartCV to idealne rozwiązanie dla osób poszukujących pracy. Jest proste, funkcjonalne i nowoczesne. Pozwala stworzyć życiorys dopasowany do stanowiska, na które aplikujemy. Każdy może tu przygotować własne CV zgodnie ze swoimi potrzebami, a tworzenie sekcji i elementów graficznych nie powinno sprawiać trudności nawet mało doświadczonym użytkownikom. Niezależnie od tego, czy pozostaniemy przy darmowym pakiecie, czy też wykupimy dodatkowe opcje, możemy stworzyć coś wyjątkowego. Coś, co nas wyróżni i pozwoli odnieść sukces na rynku pracy. Wypróbuj SmartCV i nie daj się zjeść konkurencji.

Co myślicie o takim rozwiązaniu? Tworzyliście kiedyś elektroniczne CV? A może wolicie pozostać przy klasycznej opcji? Koniecznie podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Chętnie poznam Wasze opinie!

Wpis powstał przy współpracy z firmą Smart MBC

Czytaj Dalej

książki

10 motywujących cytatów książkowych

Przez na 13 stycznia 2016
10 ulubionych cytatów książkowych

Od kiedy pamiętam, zapisuję w swoim zeszycie fragmenty książek. Te, które do mnie przemówiły, poruszyły serce, albo wręcz mną wstrząsnęły. Bardzo często do nich zaglądam i uśmiecham się, przypominając sobie historie z wielu wielu stron. Wiele z nich to słowa pełne optymizmu, nadziei i motywacji – cytaty o wielkiej sile rażenia. Kiedy brakuje mi siły, odwagi, to właśnie one dają mi porządnego kopa. W chwilach zwątpienia nic tak nie pomaga, jak kilka trafnych spostrzeżeń zawartych w krótkim i wymownym zdaniu. Albo dwóch zdaniach. A ponieważ myślę, że nie tylko ja mam gorsze dni, postanowiłam podzielić się z Wami, czytelnikami małą dawką motywujących cytatów książkowych! Chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie ☺


Kiedy znajdziesz w życiu coś, w co będziesz wierzyć ponad wszystko, wytrwaj przy tym, bo nigdy więcej nie wróci. A jeśli będziesz wierzyć z całą mocą, ludzie prędzej czy później spojrzą na to twoimi oczami. Bo kto wie lepiej jak nie ty? Nie bój się trudnych wyborów. Znajdź coś jednego, co się liczy, a wszystko inne samo się ułoży.

Elizabeth Haydon, Rapsodia: Dziecko krwi

Czasem nie jestem pewna swoich decyzji. Po drodze trafiam na wiele przeszkód, pojawia się cień wątpliwości. Zwykle sobie z tym radzę. Są jednak sytuacje, kiedy światełko ostrzegawcze miga dość upierdliwie. To brak zrozumienia ze strony innych ludzi budzi moje wątpliwości. Zwłaszcza, gdy moich wyborów nie akceptuje ktoś bliski. W takich krytycznych momentach słowa Elizabeth Haydon bardzo mnie budują. Wielokrotnie dodały mi odwagi i wiary w siebie. 

Czy to nie przyjemnie, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o nim wiedzieli, prawda?

Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza

Życie nasze bywa bogate lub ubogie zależnie od tego, co w nie wkładamy, a nie od tego, co zeń czerpiemy.

Lucy Maud Montgomery, Ania z Avonlea
Ania z Zielonego Wzgórza to postać, z którą niegdyś bardzo się identyfikowałam. W pewnym sensie to takie moje lustrzane odbicie. Wiara w ludzi, jej wrażliwość, czasem łatwowierność, też taka byłam… Trochę dorosłam, w moim życiu pojawiło się wiele zmian, ale nigdy nie chciałabym utracić w sobie tego entuzjazmu i optymizmu. Myślę, że najgorsze co mogłoby mnie spotkać, to zatracić w sobie tej odrobiny czegoś z dziecka.
Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły.

Nicholas Sparks, Kronika pewnej miłości 
Ogromnej siły, to prawda! Ale przecież nie ma nic piękniejszego. Czasem do mojego życia wkrada się szara codzienność i próbuje zepchnąć moje marzenia na dalszy plan. Tych kilka słów potrafi sprawić, że nagle moje serce jak oszalałe szepcze mi o tym, czego pragnę.
Talent określa co człowiek robi, nie określa, kim człowiek jest. Kiedy wiesz, kim jesteś, możesz dokonać wszystkiego.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


Mądrala z tego Pratchetta ☺ Ale moim zdaniem ma rację. To nie talent określa, kim jesteśmy, lecz to, czym się w życiu kierujemy, nasze wybory i decyzje, Kiedy jesteśmy świadomi naszych potrzeb, pragnień, potrafi sobie obrać cel i do niego dążyć. 

Fragmenty. Czy nie z nich składa się tak naprawdę całe życie? Okruchy. Ułamki. Chwile. Czy istnieję mniej, bo mam ich tylko kilka, czy też tych kilka, które posiadam, nabiera tym większego znaczenia? 

Mary E. Pearson, Przebudzenie Jenny Fox

Właściwie co mogłabym tutaj dodać? Czasem pędzimy przez życie w poszukiwaniu ogromnego szczęścia, a nie zauważamy tych drobnostek, które mamy pod nosem. Hehe, już nie raz byłam jak ten pan Hilary, który zgubił swoje pingle. Słowa Mary E. Pearson często przypominają mi, że te wszystkie piękne chwile to przecież moje życie. Gonię sama nie wiem za czym, a nie doceniam tych ułamków. Warto dążyć do przodu, do celu, ale nie za wszelką cenę. 

Ten, kto boi się przegrać, już przegrał.

George R. R. Martin, Gra o tron
Kiedy coś mi nie wychodzi, często przypominam sobie fragmenty książek George’a R. R. Martina. O strachu, o walce, o odwadze. Ten jest jednym z moich ulubionych. Przestałam patrzeć na porażkę jak na koniec świata. Gdy chcę coś osiągnąć, po prostu do tego dążę, nie myślę o tym, jaki będzie wynik. Jeśli się nie uda, trudno, może innym razem.
 Ale jeśli spotyka cię w życiu wiele trudności, to znaczy, że jesteś stworzony do tego, żeby im podołać.

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Cóż, kiedyś miałam mnóstwo problemów i myślałam, że nie może spotkać mnie nic gorszego. Teraz wiem, że się myliłam. Mnóstwo to ja miałam możliwości, żeby je rozwiązać! Ze wszystkim dałam radę i mam się całkiem dobrze ☺ Później trafiłam na słowa Reginy Brett i uśmiechnęłam się. Bo pamiętam, jaką satysfakcję odczuwałam, gdy udało mi się coś osiągnąć pomimo przeszkód. A gdyby wszystko poszło gładko, jak po maśle, czy zadowolenie byłoby tak samo duże?


Zwycięzca nigdy się nie poddaje, poddający się nigdy nie zwycięża.

Harlan Coben, Bez śladu
Niby prosta myśl, jasna jak słońce i oczywista jak wynik działania 2 + 2. Trochę podobna do wcześniejszego cytatu z Gry o Tron. Kiedy się idzie do celu, nie ma sensu myśleć o przegranej. Pozytywne myślenie to podstawa.
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.

Éric-Emmanuel Schmitt, Oskar i pani Róża

Staram się, chociaż nie zawsze mi się udaje. Ale kiedy przystaję wreszcie i rozglądam się wokół, patrzę na męża, na nasze życie, na teraźniejsze sprawy, na przyjaciół, nasz blok tuż przy lesie, na otoczenie – muszę przyznać – to działa! Patrzę i czuję, że pomimo wszystko jestem szczęśliwa.
A Wy? Macie swoje ulubione cytaty z książek, które Was motywują, pozwalają spojrzeć na życie przez różowe okulary? Podzielcie się w komentarzach, chętnie poczytam ☺

Czytaj Dalej

Non classé

Przekaz książkowy – Edycja #1

Przez na 9 stycznia 2016

Na bloga pociągiem podmiejskim wjeżdża pierwsza edycja Przekazu Książkowego. Jako pierwsza pod młotek ląduje książka Pauli Hawkins. “Dziewczyna z pociągu” – zdaniem Stephena Kinga i kilku innych pisarzy – istny hit. A według mnie niezły thriller, któremu jednak do miana bestsellera nieco brakuje. Autorka, choć pomysł miała dobry, chyba nieco zboczyła z kursu. Historia jest wciągająca, ale z zarywaniem nocy niewiele ma wspólnego. Niewątpliwie warto samemu prześledzić losy głównej bohaterki, przemierzyć z nią wielokrotnie drogę z Ashbury do Euston, obserwując świat za oknem jej oczami. Bo jak inaczej wyrobić sobie własną opinię? Jeśli ktoś jeszcze nie czytał “Dziewczyny z pociągu”, zachęcam do udziału w pierwszej edycji “Przekazu Książkowego”.  
Jak już wspominałam we wcześniejszym wpisie, powstanie tego projektu ma ścisły związek z brakiem miejsca w mojej domowej biblioteczce ☺A ponieważ nie potrafię się powstrzymać od książkowych zakupów… z przyjemnością poślę przeczytaną lekturę dalej w świat, by mogła podbijać kolejne serca. Więcej o samym zamyśle można przeczytać tutaj: Nowy projekt blogowy.
Zasady uczestnictwa są bardzo proste. W komentarzach pod tym wpisem wklejacie swoje zgłoszenie. Musi się w nim znaleźć imię oraz odpowiedź na pytanie:

Czy lubisz czytać książki podczas podróży i dlaczego?

Wskazana jest kreatywność – zgłoszenie może przyjąć dowolną formę literacką. Możecie napisać wiersz, anegdotę, opowiadanie – co tylko chcecie! Pamiętajcie tylko, że wulgaryzmy i obraźliwe treści są niemile widziane i tego typu komentarze będą usuwane bez uprzedzenia. Spośród wszystkich zgłoszeń wybrane zostanie jedno, najciekawsze i najbardziej pomysłowe. Termin dodawania zgłoszeń: 13 stycznia (środa), do godziny 23:59.  
Informacja o wytypowaniu zwycięzcy pojawi się w aktualizacji tego wpisu oraz na blogowym fanpage’u 14 stycznia (czwartek). Pamiętajcie, żeby śledzić bloga i fanpage i w razie zwycięstwa przesłać swoje dane adresowe! Autor zwycięskiego zgłoszenia otrzyma książkę drogą pocztową. Przesyłka zostanie nadana do 5 dni od momentu otrzymania danych do wysyłki ☺ 
Mile widziane jest polubienie fanpage’a oraz udostępnienie informacji o projekcie swoim znajomym. Oczywiście nie jest to warunek uczestnictwa! Zdecydowanie wolę cieszyć się z dobrowolnie klikniętych like’ów. 
Zanim jednak zaczniecie myśleć nad odpowiedziami i dzielić się w komentarzach swoją twórczością, koniecznie zapoznajcie się z Regulaminem! Dodanie swojego zgłoszenia jest równoznaczne z jego akceptacją.

Aktualizacja: Jury wybrało zwycięskie zgłoszenie!

Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że trzyosobowe jury (ja, mąż, młodsza siostra) wybrało już zwycięzcę – autora najbardziej kreatywnego zgłoszenia. Jednocześnie chciałabym wszystkim uczestniczkom bardzo podziękować za udział. Wasze zgłoszenia były naprawdę świetne! Wysoko ustawiłyście poprzeczkę – było ciekawie, intrygująco, nie brakowało poczucia humoru. Mam nadzieję, że weźmiecie udział w kolejnych edycjach, bo takich obrad jury nie miałam już dawno! Były szalone, wręcz burzliwe. Ostatecznie podjęliśmy decyzję, że tym razem “Dziewczyna z pociągu” trafi do…

Hani z bloga Sarkazm przy kawie
Gratuluję autorce ☺ Twój tekst był naprawdę niesamowity. Bardzo proszę Cię o przesłanie swoich danych adresowych, bym mogła nadać przesyłkę w najbliższych dniach ☺
Wszystkim uczestniczkom jeszcze raz bardzo dziękuję za przesłanie fantastycznych zgłoszeń! Zapraszam na kolejne edycje – być może kolejnym razem to do Was trafi ciekawa lektura!

Czytaj Dalej

Non classé

Darmowe programy, które pomogą ci zadbać o komputer!

Przez na 3 stycznia 2016
Nieodłącznym elementem pracy na komputerze są śmieci. Czegokolwiek byśmy nie robili, zawsze się pojawiają (wierzcie mi na słowo, albo przekonajcie się sami instalując polecane programy). Im jest ich więcej, tym gorzej funkcjonuje system operacyjny. Komputer pracuje wolniej, pojawiają się błędy. Dlatego każdy użytkownik powinien pamiętać o pielęgnacji swojej maszyny. Pomocne mogą okazać się liczne programy do czyszczenia i optymalizacji systemu. Dwa z nich znajdziecie na stworzonej przeze mnie liście. Korzystam z nich już od dłuższego czasu i mogę je polecić bez żadnego “ale”. Jednak samo czyszczenie to nie wszystko. W dobie internetu czyha na nas więcej zagrożeń, niż można zliczyć na palcach wszystkich członków rodziny. Zakładam, że każdy ma zainstalowanego antywirusa, choćby darmowego i naprawdę dobrze się sprawującego Avasta. Jednak wirusy to tylko kropla w morzu… i sama się o tym kilkakrotnie przekonałam. Złośliwe oprogramowanie to również różnego rodzaju robaki, rootkity, dialery, programy szpiegujące, czy niechciane aplikacje PUP. I to właśnie te ostatnie skłoniły mnie do napisania tego wpisu. O tym, czym są i jak sobie z nimi poradziłam – w dalszej części wpisu. 

Programy do czyszczenia i optymalizacji systemu

  

1. CCleaner


darmowe programy które pomogą ci zadbać o komputer

Jest to jeden z najpopularniejszych programów, służący do czyszczenia, optymalizacji systemu i ochrony prywatności użytkownika. Jak działa?
  • usuwa z systemu zbędne pliki tymczasowe, pozostawione przez działające programy, przede wszystkim przeglądarki internetowe
  • czyści historię przeglądanych stron i ciasteczka (cookies) za pomocą jednego kliknięcia
  • można za jego pomocą opróżnić kosz, schowek, listę uruchamianych programów i dokumentów
  • usuwa pozostałości po odinstalowanych programach
  • wyszukuje błędy w rejestrze i czyści go
  • umożliwia zarządzanie programami uruchamianymi wraz ze startem systemu
  • pozwala na odinstalowywanie niepotrzebnych programów

CCleaner jest darmowy, można też wykupić opcję Pro. Choć uważam, że jest to zupełnie niepotrzebne. Wariant bezpłatny zapewnia dostęp do wielu funkcji, które w zupełności wystarczą zwykłemu użytkownikowi. Poza tym istnieje możliwość rozszerzenia funkcjonalności CCleanera za pomocą dodatku CCEnhancer, który nie wymaga instalacji. CCleaner, jak widać na zdjęciu, dostępny jest w polskiej wersji językowej, co ułatwia poruszanie się w nim. 
2. Advanced SystemCare
darmowe programy które pomogą ci zadbać o komputer
Program, który u mnie świetnie się sprawdza. Jest kompleksowym narzędziem służącym do oczyszczania i naprawy systemu. Moim zdaniem nieco bardziej skutecznym, niż CCleaner. To, czego nie wykrył inny program, nie umknie uwadze Advanced SystemCare. Program ma bardzo prosty, przejrzysty interfejs, podzielony na kilka modułów. W darmowej wersji dostępne są następujące funkcje:  
  • usuwanie plików tymczasowych, historii przeglądania 
  • usuwanie zbędnych plików i błędnych skrótów
  • czyszczenie rejestru
  • defragmentacja dysku i rejestru
  • ochrona przed złośliwym oprogramowaniem
  • naprawa luk bezpieczeństwa systemu Windows
  • przywracanie omyłkowo usuniętych danych
  • zarządzanie programami uruchamianymi ze startem systemu
  • Turbo Boost umożliwia skonfigurowanie i przyspieszenie pracy komputera w trybie pracy/gry
Tak jak w przypadku CCleanera, istnieje możliwość rozszerzenia wersji darmowej do Pro, która odblokowuje dodatkowe, bardziej zaawansowane funkcje, dokładniej zajmujące się “higieną” komputera.

Ochrona przed złośliwym programowaniem  

Zanim przedstawię kolejne programy, które żyją w symbiozie z moim komputerem, wyjaśnię, czym są aplikacje PUP, o których wspominałam na początku wpisu. Sam skrót wiele nam mówi. Potentially Unwanted Programs, czyli potencjalnie niechciane programy. Po polsku można też rozumieć ten skrót jako programy usilnie przeszkadzające. Należą do nich m.in. paski narzędziowe (toolbary), porywacze przeglądarek (browser hijackers), aplikacje wyświetlające niechciane reklamy (adware) i programy szpiegujące (spyware). 
Czym się różnią od programów typu malware? Teoretycznie nie mają szkodliwego wpływu na komputer i nie służą do celów przestępczych. To po prostu czysty biznes, ktoś na tym zarabia, a biedny użytkownik – wkurza się na potęgę. 
Tego typu programy najczęściej są dołączane do darmowych programów, które można pobrać z różnych stron. Dlatego pamiętajcie! Oprogramowanie najlepiej jest pobierać bezpośrednio ze strony producenta. Zapomnijcie o stronach takich jak Instalki.pl czy Dobreprogramy.pl, chyba że nie uda Wam się znaleźć programu na stronie producenta. I mocno skupcie się podczas instalacji! Nie wskazane jest automatyczne klikanie Dalej. Patrzcie na informacje w oknie instalatora, sprawdzajcie ustawienia w trakcie instalacji. Nie wybierajcie automatycznej instalacji – zaznaczcie opcję Instalacja użytkownika. Odhaczajcie wszystkie okienka proponujące instalację jakichkolwiek dodatków, toolbarów, wyszukiwarek. 
Niestety, coraz częściej zdarza się, że do załapania porywacza przeglądarki wcale nie trzeba niczego instalować. Wystarczy trafić na nieodpowiednią stronę internetową. Ja jestem tego dobrym przykładem. Już kilkakrotnie zdarzyło mi się zainfekować w ten sposób wszystkie przeglądarki, jakie mam zainstalowane na swoim komputerze. Na szczęście z pomocą przychodzą nam twórcy  programów skanujących komputer w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania. Ja używam dwóch, i to one zajmują kolejne miejsca na mojej liście. To obowiązkowe wyposażenie każdego użytkownika. 
3. Malwarebytes Anti-Malware
darmowe programy które pomogą ci zadbać o komputer
Jest to narzędzie niezwykle przydatne w walce z niechcianym i złośliwym oprogramowaniem. Posiada przejrzysty, bardzo prosty interfejs. Zakładka menu główne informuje o rodzaju licencji, wersji bazy danych, procesie skanowania i ochronie w czasie rzeczywistym. W bezpłatnej wersji nie jest ono dostępne, brak również opcjo szybkiego skanu  (można korzystać jedynie z pełnego skanowania i niestandardowego). Ze względu na to, że to jedyne różnice między wersją Free i Premium, nie polecam płatnej wersji tego programu. To się zwyczajnie nie opłaca. W zakładce skanowanie wybiera się rodzaj skanowania. oprócz tego jest zakładka z ustawieniami i historia, która pokazuje kiedy odbywały się poszczególne skany.
Malwarebytes Anti-Malware jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. To prawdziwy pogromca wszelkich robaków, trojanów, modułów reklamowych i aplikacji PUP, czyli porywaczy przeglądarek właśnie! Nie kłóci się z Avastem ani AVG. Program daje nam pełny dostęp do zarządzania kwarantanną. Niechciane pliki zaznaczamy i usuwamy. Błędnie oznaczone jako szkodliwe możemy przywrócić. Oprócz tego, że program pozbywa się złośliwego oprogramowania z komputera, pozwala też przeskanować pendrive czy dysk przenośny.
Polecam ten program każdemu, kto chociaż raz miał problem z niechcianym oprogramowaniem. 
4. AdwCleaner
darmowe programy które pomogą ci zadbać o komputer
To bardzo prosty w obsłudze program usuwający niechciane oprogramowanie (PUP). Dobrze sobie radzi z różnymi programami adware, takimi jak niechciane reklamy, paski narzędziowe, porywacze przeglądarek. Jego największą zaletą jest to, że nie wymaga instalacji na komputerze. Jest gotowy do użycia tuż po jego pobraniu. Wadą może być jedynie fakt, że często wymaga aktualizacji baz danych. Jednak jego skuteczność jest na tyle w porządku, że nie straszne mi są żadne aktualizacje. Kilka razy zdarzyło mi się, że nie wykrył złośliwego oprogramowania, zwykle jednak się sprawdza. Gorąco go polecam wszystkim, którzy szukają prostego w obsłudze programu bez konieczności instalacji.
5. Everest Home Edition lub AIDA32
darmowe programy które pomogą ci zadbać o komputer
Na koniec gorąco polecam instalację któregoś z powyższych programów. Są to darmowe narzędzia służące do diagnostyki i testowania sprzętu komputerowego. Ich instalacja zapewnia pełny dostęp do informacji o zainstalowanym systemie operacyjnym, wszystkich podzespołach znajdujących się w komputerze, a także wyświetla temperatury każdego z podzespołów. Każdy z tych programów pozwala na testowanie pamięci, które są niezwykle przydatne w mierzeniu wydajności sprzętu. Ja używam ich, aby na bieżąco monitorować temperaturę procesora i karty graficznej, prędkość obrotów chłodzenia, a także śledzę działanie pamięci RAM. Muszę jednak zaznaczyć, że AIDA32 nie jest rozwijana od 2004 roku. Mimo to jednak nadal dobrze mi służy. Natomiast Everest jest również dostępny w płatnej wersji Ultimate Edition, która posiada znacznie więcej funkcji. Polecam ją jednak tylko komputerowym entuzjastom, zwykły użytkownik raczej zadowoli się bezpłatną wersją.

Kilka słów na koniec

Punkt piąty zamyka moją listę programów, które mogą się okazać przydatne w codziennej pielęgnacji komputera.  Oczywiście tego typu narzędzi jest dużo dużo więcej! Jednak nie chcę Wam polecać czegoś, czego nie znam, albo u mnie się nie sprawdziło. Moja lista zawiera tylko takie narzędzia, które sama przetestowałam.
Pamiętajcie, żeby ewentualne pobieranie tych narzędzi odbywało się za pomocą stron producentów. Koniecznie sprawdzajcie wszystkie informacje pojawiające się w oknie instalatora! Nawet w takich programach służących do czyszczenia systemu mogą być dołączone różne toolbary i dodatki.  
Jeśli Wy macie swoich ulubieńców wśród pogromców komputerowych śmieci i strażników systemu operacyjnego, koniecznie podzielcie się w komentarzach. Być może ktoś skorzysta z Waszych propozycji!

Czytaj Dalej

Non classé

Po co kobiecie mężczyzna?

Przez na 30 grudnia 2015
po co kobiecie mężczyzna

Zastanawiałyście się kiedyś nad tym, po co kobiecie mężczyzna? Był czas, że rozmyślałam nad tym bardzo długo i namiętnie. Szukałam czegoś więcej, niż tylko oklepanych frazesów, ogólników. Bo to jest zgodne z naturą. Bo tak stworzył nas Bóg. Bo razem tworzą rodzinę. Chciałam przyjrzeć się temu bardziej szczegółowo. Znaleźć głębszy sens. Po co kobiecie mężczyzna? Nie potrafiłam jednak udzielić samej sobie wyczerpującej i jednoznacznej odpowiedzi. A że z natury jestem osobą bardzo dociekliwą, nie odpuściłam tak łatwo. Im dłużej nie potrafiłam odpowiedzieć na tytułowe pytanie, tym bardziej skłaniało mnie to do refleksji i poszukiwań. I wiecie, co o tym wszystkim sądzę? Działo się tak dlatego, że zadawałam niewłaściwie pytanie. Albo nie brałam pod uwagę pytań uzupełniających. Żeby zyskać szczegółową odpowiedź, samo pytanie nie może być ogólnikowe.  

Oczywiście moment, gdy uświadomiłam sobie mój błąd, nie nastąpił od razu. Po prostu przyniosło go życie. Różne sytuacje, wydarzenia, rozmowy. To nie znaczy, że teraz jestem ekspertką od relacji damsko-męskich. Nie, nic z tych rzeczy! Znalezienie odpowiedzi pozwoliło mi jedynie zaspokoić ciekawość, a także bliżej poznać samą siebie i lepiej radzić sobie w budowaniu relacji ja <–> partner. Dziś podzielę się z Wami własnymi przemyśleniami. Zdradzę, jakie  dodatkowe pytania i spostrzeżenia pomogły mi zrozumieć, do czego kobiecie potrzebny jest mężczyzna.
 

MYŚL NIE TYLKO GŁOWĄ

Tak naprawdę odpowiedź na tytułowe pytanie zna każda kobieta. Nosi je w sobie. Wystarczy pomyśleć nie tylko głową, ale także sercem. To tam tłoczą się najskrytsze tajemnice każdej z nas. I tam należy szukać wskazówek. A ile kobiet na świecie, tyle serc i jednocześnie tyle podpowiedzi zbliżających do rozwiązania zagadki. Zresztą, co tu dużo mówić, nie od dziś wiadomo, że kobiety do wielu spraw podchodzą bardziej emocjonalnie. Ma to swoje plusy i minusy. W tym wypadku akurat same plusy. Rozemocjonuj się do granic możliwości, obudź serducho, zróbcie razem burzę mózgów, albo rozrysujcie mapę myśli. Tak prawdę mówiąc, ja nie mam z tym problemu. Moim życiem przeważnie rządzi serce. Na wszystko patrzę przez pryzmat uczuć, emocji. Tym samym komplikuję sobie wiele spraw. Jednak nie potrafię inaczej. Życie w racjonalnym, kierującym się wyłącznie logiką świecie wydaje mi się okropnie nudne!

ZAJRZYJ W GŁĄB SIEBIE

Poznać siebie to, według mnie, podstawa. Jeśli nie będziesz świadoma tego, jakie są twoje pragnienia, oczekiwania, marzenia, nie posuniesz się naprzód. Ja właśnie od tego zaczęłam. Ustaliłam swoje priorytety, uporządkowałam hierarchię wartości. Zdecydowałam, co dla mnie jest w życiu najważniejsze, a co może zejść na dalszy plan. Pod lupę wzięłam również swój charakter i osobowość. Oceniłam, jakie cechy u mnie dominują i nad którymi z nich mogę popracować. Wyszło na to, że jestem niezwykle pokręconą, szaloną, i upartą kobietą… Taki osobisty wgląd w siebie jest bardzo cennym doświadczeniem. To jedyny sposób, by ustalić, czego tak naprawdę chce się od życia. Odkryć swoje własne potrzeby i aspiracje. Bo często w życiu gonimy za czymś, do końca nie wiedząc za czym.

JAKIE SĄ TWOJE WŁASNE IDEAŁY?

Nie sugeruj się tym, co podtyka ci pod nos otoczenie. Szczęście to nie jest uniwersalna formułka. Dla każdego oznacza zupełnie coś innego. Ty najlepiej wiesz, jakie są twoje potrzeby i co jest w stanie je zaspokoić. Jeśli w TV reklamują super nowoczesny smartfon mówiąc, że to cud techniki właśnie dla ciebie, nie lecisz od razu do sklepu, żeby go kupić. Założę się, że przynajmniej zaglądasz na stronę producenta, czytasz specyfikację produktu, sprawdzasz, czy odpowiadają ci funkcje, które posiada. Dokładnie taką samą zasadę stosuj na co dzień w życiu. Musisz wiedzieć, czego ty sama chcesz od życia.  Twórz w swojej głowie ideały. To najlepszy sposób, by zobrazować własne pragnienia. Wymarzony dom. Upragniona praca. Idealny mężczyzna twojego życia. A potem dopasuj je do rzeczywistego świata. Bo ideały istnieją tylko w naszej wyobraźni, więc potrzeba też szczypty realizmu.

JAKA JEST TWOJA WIZJA PRZYSZŁOŚCI?

To, jak widzisz swoją przyszłość, jest równie ważne jak twoje obecne życie. Bo znajomość własnych pragnień, potrzeb czy cech charakteru, to jedno. A wyobrażenie o dalszej egzystencji, to zupełnie inna sprawa. Być może teraz skupiasz się na zabawie i chwilowych przyjemnościach, a w przyszłym życiu chciałabyś spokoju i stabilizacji.

PO CO CI MĘŻCZYZNA?

Pewno myślisz sobie, że cała ta moja paplanina nie ma związku z mężczyznami. Otóż moim zdaniem ma! Tak naprawdę nie widzę świata, w którym miałoby ich zabraknąć. Kiedy analizowałam cały ten temat krok po kroku, doszłam do wniosku, że mężczyźni są kobietom niezwykle potrzebni. Do czego? Po prostu… do kochania. Tak jesteśmy skonstruowane, czy się do tego głośno przyznamy, czy też nie. Miłość jest po prostu wszechobecna, czy rozważamy akurat nasze pragnienia i potrzeby, czy tworzymy swoją wizję przyszłości. Można powiedzieć, że miłość to podstawa naszego życia. A do miłości kobieta po prostu mężczyzny potrzebuje. Facet jest zupełnie innym człowiekiem. Ma inne spojrzenie na świat. I doskonale uzupełnia kobiecy styl bycia. Nie wiem, czy miłość między dwiema kobietami mogłaby dorównać relacji, jaką tworzy się między osobami obojga płci. No… to skoro już wiesz, że mężczyzna jest potrzebny kobiecie, to trzeba więc sobie jeszcze zadać pytanie, po co tak konkretnie ten mężczyzna. Czego od niego oczekujesz? Jaki ma być? Co chciałabyś dostać od niego?
Zarówno kobieta, jak i mężczyzna, wchodząc we wzajemną relację, mają wobec siebie jakieś oczekiwania. Z reguły bowiem mamy jakąś wizję i wyobrażenia dotyczące związku. I bardzo dobrze! Nie wiążesz się przecież z kimkolwiek. Poznając kogoś, podejmujesz decyzję, czy odpowiada ci on, czy też z jakichś powodów nie chcesz z nim być. To dlatego tak ważne są wszystkie poprzednie kroki. Zbyt małe i nieokreślone oczekiwania to jeden z głównych powodów, dla których trudno znaleźć drugą połowę. Bo tak naprawdę nie masz pojęcia, kogo szukasz. I po co szukasz! 
Ja znalazłam odpowiedź na to pytanie. Mężczyzna ma być dla mnie ostoją. Czasami, gdy mnie coś przytłoczy, potrzebuję się wygadać. Ale są też chwile, gdy potrzebuję chwili samotności. Dlatego  powinien być wyrozumiałybystry. Potrzebuję w życiu stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa, więc musi być odpowiedzialny i opiekuńczy. Rodzinny, pomysłowy i pełen poczucia humoru – jak ja. Żebyśmy mieli ze sobą coś wspólnego. Ze względu na mój ogromny optymizm, wrażliwość i emocjonalność, powinien odznaczać się mądrością, czasem stanowczościąumiejętnością przewodniczenia, trochę równoważącymi moją nieprzewidywalność. Znalazłam odpowiedź i znalazłam mężczyznę. Tworzymy zgraną parę, rozumiemy siebie i swoje potrzeby. On jest odpowiedzialnym, wyrozumiałym i mądrym mężem, ja szaloną, pełną optymizmu i wrażliwą żoną.
A TY? Po co tobie jest mężczyzna? Jakie są twoje potrzeby i oczekiwania? Znasz już odpowiedź, czy dopiero jej poszukujesz?

Czytaj Dalej