Non classé

Przekaz książkowy – Edycja #2

Przez na 7 lutego 2016
Przekaz książkowy

Minął prawie równy miesiąc od pierwszej edycji Przekazu książkowego. Dlaczego nie wziąłeś udziału, hmm? Tak tak, do ciebie mówię! No co tak patrzysz? Przecież lubisz czytać! Gdzieś tam chwaliłeś się, że czytanie cię odpręża. Pozwala oderwać się od codzienności, skłania do refleksji. Skoro tak, to wcale a wcale się nie zastanawiaj! Przecież to dla ciebie powstał ten projekt blogowy ☺ No dobra… trochę też dla mnie. Lubię się dzielić – taka już jestem. Ale czy to coś zmienia? Nie zastanawiaj się, tylko działaj! Mam nadzieję, że tym razem dasz się namówić. Książkomaniacy – do dzieła! Obudźcie swoją kreatywność i zgarnijcie przepiękną powieść Vanessy Greene “Sekretna herbaciarnia”. 

Książka opowiada o losach trzech kobiet, które są w różnym położeniu życiowym. Każda ma własne problemy, z którymi musi się zmagać. Charlie jest dziennikarką. Podejmuje się napisania artykułu o najlepszych herbaciarniach w Wielkiej Brytanii. W międzyczasie pojawia się szansa, by odbudować mocno nadszarpnięte relacje z siostrą. Kat jako samotna matka ledwo wiąże koniec z końcem. Mocno kocha swojego trzyletniego synka i aktywnie poszukuje pracy. Niespodziewanie w ich życiu pojawia się ojciec dziecka. Kobieta ma wiele obaw, które okazują się słuszne. Seraphine ukrywa przed rodziną pewną tajemnicę. Nie ma odwagi wyznać prawdy, więc decyduje się na ucieczkę. Wyjeżdża do Anglii i podejmuje pracę jako francuska aur pair. Drogi tych trzech kobiet krzyżują się u drzwi pewnej nadmorskiej herbaciarni. To początek wielkich zmian w ich życiu.
Autorka pisze o sile kobiecej przyjaźni, o pogoni za szczęściem i miłością. Powieść jest lekka, pełna ciepła i optymizmu. Momentami bardzo wzruszająca. I może brakuje odrobiny napięcia, momentu zaskoczenia. Ale cała opowieść jest naprawdę wciągająca i nie sposób się przy niej nudzić. Moim zdaniem powieść w sam raz na leniwe popołudnie.
Zatem łapcie klawiatury w dłoń! Otwórzcie umysły! W komentarzach zostawiajcie swoje zgłoszeniaPodpiszcie się swoim imieniem! Przypominam, że liczy się wasza kreatywność. Każda forma literacka jest jak najbardziej wskazana! Jury wybierze spośród wszystkich zgłoszeń jedno najbardziej pomysłowe. I mój egzemplarz trafi w nowe czytelnicze ręce ☺ Co by nie było za prosto, trzeba udzielić odpowiedzi na jedno proste pytanie:

Jakie wspomnienia lub myśli przywołuje u ciebie filiżanka herbaty?

Na wasze zgłoszenia czekam do 12 lutego (piątek) do godziny 23:59. Informacja o wytypowaniu zwycięzcy pojawi się w aktualizacji tego wpisu oraz na blogowym fanpage’u w sobotę 13 lutego. Autor zwycięskiego zgłoszenia otrzyma książkę drogą pocztową. Przesyłka zostanie nadana w ciągu 5 dni od momentu otrzymania danych do wysyłki.

O całym zamyśle projektu możecie poczytać tutaj: Nowy projekt blogowy.

Więcej informacji oraz szczegółowe zasady uczestnictwa znajdziecie w Regulaminie, z którym koniecznie się zapoznajcie. Dodanie zgłoszenia jest równoznaczne z jego akceptacją.

Aktualizacja posta 13.02.2016 – ogłoszenie zwycięzcy

Uwaga, uwaga! Autor najciekawszego zgłoszenia wybrany! Decyzja także i tym razem nie była łatwa ☺ W takich momentach człowiek żałuje, że jest jednym z członków jury… Zanim jednak ogłoszę zwycięzcę, chciałabym podziękować wszystkim Wam za udział – jest mi niezmiernie miło, że się zdecydowałyście. Mam nadzieję, że będziecie tutaj wracać na kolejne edycje przekazu! A jeszcze ich będzie tyle, że ho, ho! Dziś mam przyjemność poinformować, że “Sekretna herbaciarnia” Vanessy Greene trafi do…
Basi z bloga Pociąg do życia

Twój wpis zdobył najwięcej głosów jury, zatem wielkie gratulacje! Z całego serca życzę Ci, by czas emerytury był dla Ciebie tak przyjemny, jak żłopanie pysznej herbaty z filiżanki… albo nawet z kubka od Ikei ☺ Ale przede wszystkim, żeby Twoje całe życie było pyszne i przyjemne.

To jednak nie koniec! Autorka drugiego zgłoszenia przywołała u mnie miłe wspomnienia z dzieciństwa. To mnie bardzo urzekło! Dlatego wyróżnienie i nagrodę niespodziankę otrzymuje…

Gosia z bloga Antyterrorystka
Dziewczyny, jeszcze raz dziękuję za udział i gratuluję! A teraz czekam na Wasze dane adresowe, aby przesyłki pocztowe już wkrótce dotarły we właściwe miejsca ☺ Pozdrawiam ciepło!

Czytaj Dalej

książki | książki dla dzieci

Zielona Sowa – Poczytajmy razem

Przez na 3 lutego 2016
Zielona Sowa - Poczytajmy razem

Wybór odpowiedniej książki dla malucha to nie lada wyzwanie. Księgarnie pełne są różnych kolorowych lektur dla najmłodszych czytelników. Jednak wcale nie tak łatwo trafić na coś naprawdę dobrego. Bo jaka to jest dobra książka? Według mnie taka, która rozwija wyobraźnię, przekazuje pozytywne wzorce zachowań, uczy – a jednocześnie bawi. Nie lubię książek, które nie wnoszą nic nowego w życie dziecka. Wolę te, które skłaniają do refleksji, poruszają ciekawe tematy, pomagają maluchowi bliżej poznać i zrozumieć świat, który go otacza. Dlatego dużym zaskoczeniem, jak najbardziej pozytywnym, była dla mnie seria książek “Poczytajmy razem” od wydawnictwa Zielona Sowa. 

Seria składa się z dziesięciu różnych książek. Ja zdecydowałam się na zakup trzech z nich. Moją uwagę przykuły przepiękne ilustracje, a także intrygujące tytuły. Historie opisane na poszczególnych stronach nie są długie, ale za to ciekawe i pouczające. Znacie to, kiedy dziecko nagle traci zainteresowanie, przestaje słuchać naszego czytania i zabiera się za przewracanie kolejnych stron? Tutaj nie ma o tym mowy. Ilość tekstu jest tak dopasowana, że idzie w parze z przerzucaniem kartek ☺ Pozytywnie zaskoczyły mnie również wskazówki na końcu każdej książki. Są to propozycje zabaw i tematów do rozmów z dzieckiem, nawiązujące do przeczytanej historii. 
Zielona Sowa - Poczytajmy razem

Jak złapać spadającą gwiazdę?

Niedźwiadek czeka na spadającą gwiazdę, ponieważ chce wypowiedzieć życzenie. Z zainteresowaniem obserwują go inne zwierzątka. Wkrótce miś już nie trwa samotnie w tym oczekiwaniu. Jakie jest jego życzenie? Czy się spełni, jeśli niedźwiadek nie złapie gwiazdy? A może już się spełniło? I czy faktycznie chodzi o prawdziwą gwiazdę? Podpowiem wam, że jest to piękna i wzruszająca opowieść o przyjaźni. Warto zapoznać się z nią wspólnie z dzieckiem. Nawet na twarzy rodzica wywoła szeroki uśmiech.
Zielona Sowa - Poczytajmy razem

Kurczaczek i sekret dobrego snu

Kurczaczek nie może zasnąć. Postanawia wyruszyć w podróż za jasno świecącym księżycem. Po drodze spotyka nowych przyjaciół, którzy pomagają mu zrozumieć, co jest potrzebne, by zapaść w smaczny i długi sen. Dowiaduje się, że potrzebna jest cisza, ciepłe i przytulne miejsce… i co jeszcze? Czy wyprawa zakończy się pozytywnie? Sami sprawdźcie. I koniecznie przeczytajcie swoim dzieciom na dobranoc.
Zielona Sowa - Poczytajmy razem

Kury nie pieją

Koguta boli gardło i w gospodarstwie wybucha panika! Kto rano obudzi wszystkie zwierzęta? Na ochotnika zgłasza się kura. Ale jak to? Przecież kury nie pieją… To oczywiste, ale kura ma już pewien plan. Czy uda się go zrealizować? Historia pokazująca, że nie wszystko trzeba brać dosłownie. Wystarczy odrobina sprytu, pomysł, a wszystko może mieć pozytywne zakończenie. Zabawna opowieść o kreatywności. Z całego serca polecam.
Według mnie Zielona Sowa stworzyła wyjątkową serię książek, które uczą, bawią i poruszają serca. Myślę, że wspólne czytanie tych historii z dzieckiem to czas dobrze wykorzystany. Oby więcej takich fantastycznych lektur. Jeśli znacie inne ciekawe propozycje dla najmłodszych, zachęcam do podzielenia się tytułami w komentarzach.

Czytaj Dalej

Non classé

Gdzie znaleźć darmowe czcionki?

Przez na 31 stycznia 2016
gdzie znaleźć darmowe czcionki

Sączyłam właśnie przez słomkę mleko waniliowe z kartonika. Moją uwagę przykuła ciekawa czcionka znajdująca się na opakowaniu. I tak jedna z marek produktów mlecznych i nabiałowych natchnęła mnie do napisania tego wpisu.
Jako blogerzy wiemy (a przynajmniej powinniśmy ☺), jak ważny jest wybór odpowiedniej czcionki. Ba! Nie dotyczy to jedynie blogerów, ale również wielu innych osób działających w sieci. Dobrze dopasowana czcionka to pierwszy krok do sukcesu. Jednak na świeżo postawionym Windowsie nie mamy ich zbyt wiele do wyboru. Te zainstalowane domyślnie wraz z systemem – nie zachwycają. Nawet jeśli są estetyczne, to nie pozwalają wyróżnić się z tłumu. Oczywiście korzystając z Microsoft Office mamy w zanadrzu kilkadziesiąt dodatkowych fontów. Nie każdy jednak korzysta z Office’a, bo istnieje wiele innych, darmowych pakietów biurowych, jak choćby Libre Office czy Apache Open Office. One równie dobrze spełniają swoje zadanie. Tyle tylko, że nie uzupełniają naszej listy czcionek o kolejne pozycje. Na szczęście w sieci można znaleźć serwisy, które udostępniają całą masę fontów do zastosowań domowych i komercyjnych. 

Google Fonts

Serwis Google Fonts oferuje mnóstwo darmowych profesjonalnych czcionek. Można tu znaleźć ponad 300 fontów z polskimi znakami, a także wiele innych, międzynarodowych. Do dyspozycji mamy prostą w obsłudze wyszukiwarkę. Dzięki niej możemy odnaleźć font, znając jego nazwę. A jeśli jej nie znamy – za pomocą filtrowania szybko wyszukamy czcionki, które nas interesują. Możemy także wpisać dowolne słowo lub zdanie do okienka wyszukiwarki, by podejrzeć, jak wygląda dany krój pisma. W ten sposób szybko sprawdzimy, czy zawiera on polskie znaki, czy też nie. I ocenimy, na ile jesteśmy nim zainteresowani. Szczegółowe informacje dotyczące danego fontu uzyskamy również, gdy będziemy chcieli go pobrać – tam wyświetli się pełny zestaw znaków, jaki zawiera. Czcionki możemy pobierać na dysk i instalować. Dzięki temu dostęp do fontów będą mieć wszystkie programy, które działają na naszym Windowsie.

darmowe czcionki
Tutaj muszę wspomnieć o serwisie Netwizard, który udostępnia listę polskich czcionek zebranych z Google Fonts i aktualizuje ją na bieżąco. Możemy tu fonty przeglądać i podglądać, a także pobrać kod do umieszczenia ich na swojej witrynie internetowej (kody są dwa: do umieszczenia w kodzie html w sekcji <head> oraz ten do wstawienia w arkuszu CSS). Plusem jest to, że każdą czcionkę możemy podejrzeć w okienku z przykładowym tekstem – dość długim i pełnym polskich znaków. Widzimy zatem, jak nasz tekst będzie wyglądał w dokumencie lub na stronie www.

Font Library

Font Library również udostępnia wiele ciekawych czcionek. Wyszukiwanie nie jest skomplikowane. Na bocznym pasku możemy wybrać kategorię, język, a także rodzaj licencji. Po wybraniu odpowiednich parametrów wyszukiwania pojawia się lista czcionek. Kliknięcie na którykolwiek font z listy przenosi nas do szczegółowych informacji. Zobaczymy tam kategorię, do jakiej dana czcionka należy, autora, opis, rodzaj licencji, przykładowy tekst, tablicę znaków, a także kod do wklejenia na stronę. Czcionki można również pobierać i instalować na swoim komputerze.
gdzie znaleźć darmowe czcionki

1001 Free Fonts

Serwis 1001 Free Fonts oferuje ponad 1000 dekoracyjnych czcionek. Część z nich jest bezpłatna całkowicie, inne – gdy korzystamy  z nich na własny użytek. Za niektóre trzeba zapłacić. Informacja o rodzaju licencji jest widoczna przy każdym foncie. Czcionki są posegregowane alfabetycznie, tematycznie, a także możemy rozpocząć przeglądanie od ostatnio dodanych czy najpopularniejszych. 
Kliknięcie w dany font przenosi nas do szczegółowych informacji. Tu mamy podgląd czcionki, listę znaków, jakie zawiera, informacje o autorze i rodzaju licencji. Jest tu również informacja o rozmiarze i zawartości pliku do pobrania. Są tu również przyciski społecznościowe, dzięki którym możemy udostępnić czcionkę na Fejsie, Twitterze, czy Wykopie, albo wydrukować.
gdzie znaleźć darmowe czcionki

Czcionki.com

Tutaj z kolei mamy nasz rodzimy serwis z linkami do wyselekcjonowanych fontów obsługujących język polski. Czcionki.com jest więc pośrednikiem między autorami czcionek, a ich użytkownikami. Jak podkreślają twórcy serwisu, wszystkie czcionki są dokładnie sprawdzane pod kątem licencji. Dlatego tych kradzionych i nielegalnych raczej tu nie znajdziemy. Większość czcionek udostępnionych na stronie jest bezpłatna i do celów prywatnych i do komercyjnych. Aby znaleźć interesujące czcionki, możemy skorzystać z podziału na kategorie, lub przeglądać kolejno wszystkie fonty.

gdzie znaleźć darmowe czcionki

A z jakich serwisów Wy korzystacie? Jeśli macie swoje ulubione, koniecznie napiszcie o nich w komentarzach. Dzięki temu wspólnie stworzymy tu listę przydatnych witryn z czcionkami ☺

Czytaj Dalej

Non classé

Rozmówki małżeńskie

Przez na 25 stycznia 2016
rozmówki małżeńskie
Razem z mężem uwielbiamy się przekomarzać. Tak prawdę mówiąc, jest to nieodłączna część naszego małżeńskiego życia. Choć charaktery mamy różne, łączy nas podobne poczucie humoru. Czasami zupełnie przypadkowo zwykła rozmowa zamienia się w potyczkę słowną. Efekty są takie, że na swoim koncie mamy coraz więcej dziwnych i (mam nadzieję) odrobinę śmiesznych anegdotek. Nie wszystkie mogę tu przytoczyć ☺ Musiałabym was później pozabijać, a chyba nie chcemy pozbawiać blogosfery tylu fantastycznych autorów? Zamieszczam więc kilka dialogów, po których przeczytaniu możecie dalej cieszyć się długim i fantastycznym życiem.

Codzienność

– Kochanie, mogłabyś mi przynieść bułkę i parówkę?
– Mogłabym.
Trzy minuty później…
– Ej, kochanie, i gdzie ta parówka?
– Mówiłam, że mogłabym, a nie, że to zrobię.

Kąpiel w pianie

– Umyłabyś mi plecy?
– No dawaj.
Szuru-buru, chlastu-chlastu.
– Misiu, a od kiedy ty używasz żelu z peelingiem?
– Yyy…
– A nie! To twoje plecy są takie chropowate!

Bitwa o pilota

– Dlaczego przełączasz? Chciałam to oglądać.
– Taaaaa.
– Ej, to nie tylko twój telewizor. Kupiliśmy go razem.
– Odkurzacz też kupiliśmy razem, a tylko ty z niego korzystasz.

Daj buziaka

– Kotku, daj mi buzi.
– A fuj, dopiero co wyleczyłem poprzednie krosty.

No weź

– No proszę, weź mnie na ręce.
– Ta, jasne. 
– No weeeeź…
– To może od razu mnie zabij?

Kalkulacje

– W ogóle mi nie pomagasz.
– A kto zrobił dzisiaj pranie?
– Pralka.
– W takim razie obiad ugotowała kuchenka.

Jaka to melodia

Robert Janowski zapowiada występ Ray’a Wilsona.
– O, Ray Wilson dzisiaj będzie!
– Taaak? A kto to?
– A nie wiem.

Mam nadzieję, że wywołałam chociaż maleńki uśmiech na waszych twarzach. A właśnie! Jak to jest u was? Czy też prowadzicie takie pogawędki ze swoją drugą połówką?

Czytaj Dalej

Non classé

Jak przykuć uwagę pracodawcy? Stwórz SmartCV

Przez na 21 stycznia 2016
Smart CV

Poszukiwanie pracy jest w dzisiejszych czasach sprawa niełatwą. Powiedziałabym nawet, że to prawdziwy bój o przetrwanie! A przede wszystkim o to, by ktoś nas zauważył, bo na jedno stanowisko często aplikuje nawet kilkuset kandydatów. Jak zatem przyciągnąć uwagę osoby przeprowadzającej rekrutację? Jak nie dać się zjeść konkurencji? Podstawą jest odpowiednio przygotowane CV. To głównie od niego zależy, czy odniesiemy sukces, czy porażkę. Życiorys powinien nie tylko dostarczać informacji o naszym doświadczeniu zawodowym i wykształceniu. Ważna jest również estetyka, rozkład treści, czytelność i styl przekazywanych danych. Te elementy są brane pod uwagę w procesie rekrutacji. Atrakcyjny wygląd CV i właściwe wyeksponowanie istotnych treści z pewnością zwróci uwagę rekrutera. Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego. Opowiem Wam dzisiaj o ciekawym narzędziu, dzięki któremu w prosty sposób stworzycie wyjątkowe interaktywne CV w wersji elektronicznej. Mowa o SmartCV

 

Co to jest SmartCV?

Narzędzie to jest autorskim produktem od Smart MBC – polskiego dostawcy rozwiązań pośrednictwa pracy i doradztwa personalnego. Firma zajmuje się m.in. rekrutacją, analizą kandydatów za pomocą narzędzi psychometrycznych, outsourcingiem. Prowadzi także jedyny w Polsce sklep oferujący usługi dedykowane HR, przeznaczone dla pracodawców i pracowników. Część z nich to produkty własne, inne dostarczane są przez firmy partnerskie. Jednym z autorskich narzędzi, które znajdziemy na wirtualnej półce sklepowej, jest właśnie SmartCV, czyli elektroniczne CV.

Smart CV

Narzędzie to działa na WordPressie, posiada przyjazny interfejs i jest bardzo proste w obsłudze. A mówi Wam to osoba, która do tej pory nie miała styczności ani z WordPressem, ani z tego typu narzędziami! Skoro dla mnie to pestka, nikt nie powinien mieć większych problemów z opanowaniem SmartCV. Po całej platformie poruszamy się intuicyjnie – menu jest bardzo przejrzyste, a proces tworzenia CV nie wymaga znajomości programowania. Jakiekolwiek wątpliwości szybko możemy rozwiać, udając się do FAQ lub czytając instrukcje obsługi. Działy te są przygotowane bardzo profesjonalnie – znajdziemy w nich odpowiedzi na większość pytań oraz wskazówki dotyczące edycji naszego CV. Mogą się okazać pomocne zwłaszcza na początku, gdy nie przyswoiliśmy jeszcze mechanizmów działania platformy.

Smart CV

Ponadto nie musimy się ograniczać – istnieje możliwość przygotowania dowolnej liczby SmartCV, którymi zarządzamy w jednym panelu administracyjnym. Przechodzenie z jednej witryny na drugą jest banalnie proste. Wystarczy najechać kursorem na przycisk “Moje witryny” znajdujący się w górnym menu i kliknąć nazwę witryny, którą chcemy edytować. Proste, prawda? Tutaj muszę również wspomnieć, że każde SmartCV ma oddzielny, unikalny adres internetowy. Dzięki temu możemy wysłać odpowiednią wersję życiorysu różnym pracodawcom.

Czy to kosztuje?

Do wyboru mamy trzy pakiety, które różnią się ceną, rodzajem dostępnych szablonów, ilością miejsca na pliki multimedialne i opcjami dodatkowymi. Podstawowy pakiet jest bezpłatny i  obejmuje jedynie podstawowy szablon – Basic. Posiada on nieco mniej opcji niż pozostałe szablony, ale moim zdaniem w zupełności wystarcza, by przygotować ciekawy i atrakcyjny życiorys wyróżniający się spośród innych. Osoby bardziej wymagające mogą skorzystać z szablonów Extra lub Książka, zyskując znacznie więcej możliwości. 
SmartCV rodzaje pakietów

Pakiet darmowy

Otrzymujemy go na start i jest całkowicie bezpłatny. Do dyspozycji mamy własną subdomenę, 20 MB miejsca na serwerze, pomoc online i szablon Basic. Używając tego szablonu tworzymy swoje SmartCV za pomocą kafelków/bloków, a każdy z elementów poddajemy edycji – wybieramy odpowiadające nam kolory oraz rozmiar czcionki. Co prawda nie możemy wybierać rodzaju czcionek, ale te ustawione domyślnie są naprawdę przyzwoite.

SmartCV podzielone jest na cztery sekcje (zakładki). W każdej z nich umieszczamy odpowiednie informacje. Dzięki temu całość jest czytelna i przejrzysta, a osoba przeglądająca nasz życiorys szybko przejdzie do interesujących ją danych.

SmartCV sekcje

Na stronie głównej znajduje się nasze zdjęcie, krótki opis, a także podstawowe dane kontaktowe: numer telefonu i adres e-mail. Jeśli dodamy przyciski społecznościowe, również pojawią się w tej sekcji. Do wyboru jest wiele popularnych mediów, takich jak Facebook, Twitter, Google Plus, Instagram czy LinkedIn. Kolory przycisków społecznościowych możemy ustawić samodzielnie lub wybrać opcję domyślną.

W zakładce CV widoczne jest nasze wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Dodajemy je za pomocą wpisów. Każdy wpis to osobna pozycja w CV. Możemy tu również wstawić bardzo ciekawy widget Umiejętności – pozwala on przedstawić nasze atuty w formie kolorowych diagramów. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie – możemy wyeksponować nasze zalety i rekruter z pewnością zwróci na nie uwagę.

SmartCV widget umiejętności

Kolejną sekcją jest Portfolio. Jeśli mamy zdjęcia lub prace graficzne, którymi chcemy się pochwalić, z pewnością jest to przydatna opcja. Zdjęcia również umieszczamy za pomocą wpisów, a wielkość każdego z nich nie może przekraczać 1 MB. Dodatkowo możemy ustawić liczbę grafik na stronę spośród dostępnych opcji: 3, 6, 9, 12, 15.

Ostatnia zakładka – Kontakt – chyba nie wymaga wyjaśnienia. W naszym życiorysie nie może jej zabraknąć. Bo jak pracodawca miałby się z nami skontaktować? W tej sekcji możemy umieścić formularz kontaktowy, a także widget QR Code. Dzięki niemu pracodawca będzie mógł pozyskać nasze dane w przeciągu kilku krótkich chwil.

SmartCV zakładka kontakt

Oprócz ustawień poszczególnych sekcji mamy również możliwość wyboru zakładki, która będzie się otwierać automatycznie po wejściu w SmartCV. Możemy również dodać favicon, a także ustawić stopkę strony.

Być może powiecie, że to za mało – owszem, nie do wszystkiego mamy tutaj dostęp. Część opcji jest wbudowana na stałe i nie możemy tego zmienić. Ale to właśnie sprawia, że SmartCV jest tak proste w obsłudze. Nie musimy godzinami głowić się nad jakimś problemem technicznym. Zyskujemy więcej czasu na aktywne poszukiwanie pracy. Na rozsyłanie naszego nowego, atrakcyjnego interaktywnego CV do wybranych firm. Albo na chwilę wytchnienia.

Pakiety Kandydat i Praca

Są to pakiety płatne. Pakiet Kandydat zawiera wszystkie elementy pakietu darmowego, a dodatkowo zyskujmy dostęp do dwóch innych szablonów – Extra i Książka. Oprócz tego ilość miejsca na serwerze zwiększa się dziesięciokrotnie – zamiast 20 MB wolnej przestrzeni mamy 200 MB. Jego koszt to 10 zł miesięcznie.

Pakiet Praca to nic innego jak pakiet Kandydat, z tym że wykupujemy do niego dostęp na cały rok, a jednocześnie zyskujemy możliwość konsultacji swojego CV z ekspertem oraz symulacji rozmowy kwalifikacyjnej. Za roczne użytkowanie musimy zapłacić 120 zł.

Szablon Extra daje nam znacznie więcej możliwości, w porównaniu do szablonu Basic. Możemy zmieniać nazwy poszczególnych sekcji oraz ich kolejność. Dostępnych jest więcej diagramów służących do przedstawienia naszych umiejętności. A oprócz wykształcenia i doświadczenia zawodowego mamy możliwość dodania referencji.

Swój życiorys możemy także przygotować w szablonie Książka. Do wyboru jest kilkadziesiąt efektów i animacji. Możemy również samodzielnie wybrać czcionkę, a do wyboru jest ich ponad 600.

Więcej informacji o szablonach Extra i Książka, a także przykładowe SmartCV stworzone za ich pomocą, znajdziecie na stronie internetowej platformy. Ja jestem nimi zachwycona, szczególnie spodobał mi się ten ostatni – do tej pory nie spotkałam się z życiorysem w formie książki. Jest dość rozbudowany, miły dla oka i niecodzienny. Myślę, że pod uwagę powinny go brać osoby, które chcą wykazać się swoją kreatywnością. Aplikując na stanowisko grafika, specjalisty do spraw marketingu czy copywritera, nie możemy się przecież ograniczać do zwykłego, czarno-białego CV. Na pewno nie przekonałoby to pracodawcy.

Podsumowanie

Według mnie SmartCV to idealne rozwiązanie dla osób poszukujących pracy. Jest proste, funkcjonalne i nowoczesne. Pozwala stworzyć życiorys dopasowany do stanowiska, na które aplikujemy. Każdy może tu przygotować własne CV zgodnie ze swoimi potrzebami, a tworzenie sekcji i elementów graficznych nie powinno sprawiać trudności nawet mało doświadczonym użytkownikom. Niezależnie od tego, czy pozostaniemy przy darmowym pakiecie, czy też wykupimy dodatkowe opcje, możemy stworzyć coś wyjątkowego. Coś, co nas wyróżni i pozwoli odnieść sukces na rynku pracy. Wypróbuj SmartCV i nie daj się zjeść konkurencji.

Co myślicie o takim rozwiązaniu? Tworzyliście kiedyś elektroniczne CV? A może wolicie pozostać przy klasycznej opcji? Koniecznie podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Chętnie poznam Wasze opinie!

Wpis powstał przy współpracy z firmą Smart MBC

Czytaj Dalej

książki

10 motywujących cytatów książkowych

Przez na 13 stycznia 2016
10 ulubionych cytatów książkowych

Od kiedy pamiętam, zapisuję w swoim zeszycie fragmenty książek. Te, które do mnie przemówiły, poruszyły serce, albo wręcz mną wstrząsnęły. Bardzo często do nich zaglądam i uśmiecham się, przypominając sobie historie z wielu wielu stron. Wiele z nich to słowa pełne optymizmu, nadziei i motywacji – cytaty o wielkiej sile rażenia. Kiedy brakuje mi siły, odwagi, to właśnie one dają mi porządnego kopa. W chwilach zwątpienia nic tak nie pomaga, jak kilka trafnych spostrzeżeń zawartych w krótkim i wymownym zdaniu. Albo dwóch zdaniach. A ponieważ myślę, że nie tylko ja mam gorsze dni, postanowiłam podzielić się z Wami, czytelnikami małą dawką motywujących cytatów książkowych! Chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie ☺


Kiedy znajdziesz w życiu coś, w co będziesz wierzyć ponad wszystko, wytrwaj przy tym, bo nigdy więcej nie wróci. A jeśli będziesz wierzyć z całą mocą, ludzie prędzej czy później spojrzą na to twoimi oczami. Bo kto wie lepiej jak nie ty? Nie bój się trudnych wyborów. Znajdź coś jednego, co się liczy, a wszystko inne samo się ułoży.

Elizabeth Haydon, Rapsodia: Dziecko krwi

Czasem nie jestem pewna swoich decyzji. Po drodze trafiam na wiele przeszkód, pojawia się cień wątpliwości. Zwykle sobie z tym radzę. Są jednak sytuacje, kiedy światełko ostrzegawcze miga dość upierdliwie. To brak zrozumienia ze strony innych ludzi budzi moje wątpliwości. Zwłaszcza, gdy moich wyborów nie akceptuje ktoś bliski. W takich krytycznych momentach słowa Elizabeth Haydon bardzo mnie budują. Wielokrotnie dodały mi odwagi i wiary w siebie. 

Czy to nie przyjemnie, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o nim wiedzieli, prawda?

Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza

Życie nasze bywa bogate lub ubogie zależnie od tego, co w nie wkładamy, a nie od tego, co zeń czerpiemy.

Lucy Maud Montgomery, Ania z Avonlea
Ania z Zielonego Wzgórza to postać, z którą niegdyś bardzo się identyfikowałam. W pewnym sensie to takie moje lustrzane odbicie. Wiara w ludzi, jej wrażliwość, czasem łatwowierność, też taka byłam… Trochę dorosłam, w moim życiu pojawiło się wiele zmian, ale nigdy nie chciałabym utracić w sobie tego entuzjazmu i optymizmu. Myślę, że najgorsze co mogłoby mnie spotkać, to zatracić w sobie tej odrobiny czegoś z dziecka.
Dochowanie wierności swoim marzeniom wymaga ogromnej siły.

Nicholas Sparks, Kronika pewnej miłości 
Ogromnej siły, to prawda! Ale przecież nie ma nic piękniejszego. Czasem do mojego życia wkrada się szara codzienność i próbuje zepchnąć moje marzenia na dalszy plan. Tych kilka słów potrafi sprawić, że nagle moje serce jak oszalałe szepcze mi o tym, czego pragnę.
Talent określa co człowiek robi, nie określa, kim człowiek jest. Kiedy wiesz, kim jesteś, możesz dokonać wszystkiego.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


Mądrala z tego Pratchetta ☺ Ale moim zdaniem ma rację. To nie talent określa, kim jesteśmy, lecz to, czym się w życiu kierujemy, nasze wybory i decyzje, Kiedy jesteśmy świadomi naszych potrzeb, pragnień, potrafi sobie obrać cel i do niego dążyć. 

Fragmenty. Czy nie z nich składa się tak naprawdę całe życie? Okruchy. Ułamki. Chwile. Czy istnieję mniej, bo mam ich tylko kilka, czy też tych kilka, które posiadam, nabiera tym większego znaczenia? 

Mary E. Pearson, Przebudzenie Jenny Fox

Właściwie co mogłabym tutaj dodać? Czasem pędzimy przez życie w poszukiwaniu ogromnego szczęścia, a nie zauważamy tych drobnostek, które mamy pod nosem. Hehe, już nie raz byłam jak ten pan Hilary, który zgubił swoje pingle. Słowa Mary E. Pearson często przypominają mi, że te wszystkie piękne chwile to przecież moje życie. Gonię sama nie wiem za czym, a nie doceniam tych ułamków. Warto dążyć do przodu, do celu, ale nie za wszelką cenę. 

Ten, kto boi się przegrać, już przegrał.

George R. R. Martin, Gra o tron
Kiedy coś mi nie wychodzi, często przypominam sobie fragmenty książek George’a R. R. Martina. O strachu, o walce, o odwadze. Ten jest jednym z moich ulubionych. Przestałam patrzeć na porażkę jak na koniec świata. Gdy chcę coś osiągnąć, po prostu do tego dążę, nie myślę o tym, jaki będzie wynik. Jeśli się nie uda, trudno, może innym razem.
 Ale jeśli spotyka cię w życiu wiele trudności, to znaczy, że jesteś stworzony do tego, żeby im podołać.

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Cóż, kiedyś miałam mnóstwo problemów i myślałam, że nie może spotkać mnie nic gorszego. Teraz wiem, że się myliłam. Mnóstwo to ja miałam możliwości, żeby je rozwiązać! Ze wszystkim dałam radę i mam się całkiem dobrze ☺ Później trafiłam na słowa Reginy Brett i uśmiechnęłam się. Bo pamiętam, jaką satysfakcję odczuwałam, gdy udało mi się coś osiągnąć pomimo przeszkód. A gdyby wszystko poszło gładko, jak po maśle, czy zadowolenie byłoby tak samo duże?


Zwycięzca nigdy się nie poddaje, poddający się nigdy nie zwycięża.

Harlan Coben, Bez śladu
Niby prosta myśl, jasna jak słońce i oczywista jak wynik działania 2 + 2. Trochę podobna do wcześniejszego cytatu z Gry o Tron. Kiedy się idzie do celu, nie ma sensu myśleć o przegranej. Pozytywne myślenie to podstawa.
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.

Éric-Emmanuel Schmitt, Oskar i pani Róża

Staram się, chociaż nie zawsze mi się udaje. Ale kiedy przystaję wreszcie i rozglądam się wokół, patrzę na męża, na nasze życie, na teraźniejsze sprawy, na przyjaciół, nasz blok tuż przy lesie, na otoczenie – muszę przyznać – to działa! Patrzę i czuję, że pomimo wszystko jestem szczęśliwa.
A Wy? Macie swoje ulubione cytaty z książek, które Was motywują, pozwalają spojrzeć na życie przez różowe okulary? Podzielcie się w komentarzach, chętnie poczytam ☺

Czytaj Dalej

Non classé

Przekaz książkowy – Edycja #1

Przez na 9 stycznia 2016

Na bloga pociągiem podmiejskim wjeżdża pierwsza edycja Przekazu Książkowego. Jako pierwsza pod młotek ląduje książka Pauli Hawkins. “Dziewczyna z pociągu” – zdaniem Stephena Kinga i kilku innych pisarzy – istny hit. A według mnie niezły thriller, któremu jednak do miana bestsellera nieco brakuje. Autorka, choć pomysł miała dobry, chyba nieco zboczyła z kursu. Historia jest wciągająca, ale z zarywaniem nocy niewiele ma wspólnego. Niewątpliwie warto samemu prześledzić losy głównej bohaterki, przemierzyć z nią wielokrotnie drogę z Ashbury do Euston, obserwując świat za oknem jej oczami. Bo jak inaczej wyrobić sobie własną opinię? Jeśli ktoś jeszcze nie czytał “Dziewczyny z pociągu”, zachęcam do udziału w pierwszej edycji “Przekazu Książkowego”.  
Jak już wspominałam we wcześniejszym wpisie, powstanie tego projektu ma ścisły związek z brakiem miejsca w mojej domowej biblioteczce ☺A ponieważ nie potrafię się powstrzymać od książkowych zakupów… z przyjemnością poślę przeczytaną lekturę dalej w świat, by mogła podbijać kolejne serca. Więcej o samym zamyśle można przeczytać tutaj: Nowy projekt blogowy.
Zasady uczestnictwa są bardzo proste. W komentarzach pod tym wpisem wklejacie swoje zgłoszenie. Musi się w nim znaleźć imię oraz odpowiedź na pytanie:

Czy lubisz czytać książki podczas podróży i dlaczego?

Wskazana jest kreatywność – zgłoszenie może przyjąć dowolną formę literacką. Możecie napisać wiersz, anegdotę, opowiadanie – co tylko chcecie! Pamiętajcie tylko, że wulgaryzmy i obraźliwe treści są niemile widziane i tego typu komentarze będą usuwane bez uprzedzenia. Spośród wszystkich zgłoszeń wybrane zostanie jedno, najciekawsze i najbardziej pomysłowe. Termin dodawania zgłoszeń: 13 stycznia (środa), do godziny 23:59.  
Informacja o wytypowaniu zwycięzcy pojawi się w aktualizacji tego wpisu oraz na blogowym fanpage’u 14 stycznia (czwartek). Pamiętajcie, żeby śledzić bloga i fanpage i w razie zwycięstwa przesłać swoje dane adresowe! Autor zwycięskiego zgłoszenia otrzyma książkę drogą pocztową. Przesyłka zostanie nadana do 5 dni od momentu otrzymania danych do wysyłki ☺ 
Mile widziane jest polubienie fanpage’a oraz udostępnienie informacji o projekcie swoim znajomym. Oczywiście nie jest to warunek uczestnictwa! Zdecydowanie wolę cieszyć się z dobrowolnie klikniętych like’ów. 
Zanim jednak zaczniecie myśleć nad odpowiedziami i dzielić się w komentarzach swoją twórczością, koniecznie zapoznajcie się z Regulaminem! Dodanie swojego zgłoszenia jest równoznaczne z jego akceptacją.

Aktualizacja: Jury wybrało zwycięskie zgłoszenie!

Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że trzyosobowe jury (ja, mąż, młodsza siostra) wybrało już zwycięzcę – autora najbardziej kreatywnego zgłoszenia. Jednocześnie chciałabym wszystkim uczestniczkom bardzo podziękować za udział. Wasze zgłoszenia były naprawdę świetne! Wysoko ustawiłyście poprzeczkę – było ciekawie, intrygująco, nie brakowało poczucia humoru. Mam nadzieję, że weźmiecie udział w kolejnych edycjach, bo takich obrad jury nie miałam już dawno! Były szalone, wręcz burzliwe. Ostatecznie podjęliśmy decyzję, że tym razem “Dziewczyna z pociągu” trafi do…

Hani z bloga Sarkazm przy kawie
Gratuluję autorce ☺ Twój tekst był naprawdę niesamowity. Bardzo proszę Cię o przesłanie swoich danych adresowych, bym mogła nadać przesyłkę w najbliższych dniach ☺
Wszystkim uczestniczkom jeszcze raz bardzo dziękuję za przesłanie fantastycznych zgłoszeń! Zapraszam na kolejne edycje – być może kolejnym razem to do Was trafi ciekawa lektura!

Czytaj Dalej