książki

Przez pomyłkę – Agnieszka Peszek

15 sierpnia 2021
Przez pomyłkę - Agnieszka Peszek

Lubicie dokonywać nowych odkryć literackich? Ja bardzo! Świat książek jest tak rozległy, że nie sposób zgłębić wszystkich jego zakamarków. Brak tutaj jednej głównej drogi, którą należałoby podążać. Ilu czytelników, tyle ścieżek. Są tacy, którzy dokładnie planują przebieg trasy. Inni działają spontanicznie, niczego wcześniej nie ustalając. Ja jestem gdzieś pomiędzy. Mam ulubionych autorów, ulubione gatunki, a także tytuły typu must read. Wszystko to wyznacza kierunek mojej podróży. Jednak od czasu do czasu zbaczam ze szlaku i sięgam po coś, czego nie miałam w planach. To świetna okazja, żeby poznać twórczość obcego dla nas dotąd pisarza bądź pisarki. A czasem w wyniku takiego „odstępstwa” spostrzegamy, że kategoria literacka, której dotąd unikaliśmy, również ma coś ciekawego do zaoferowania. Niedawno wpadła mi w ręce debiutancka powieść kryminalna Agnieszki Peszek. Dotąd autorka wydawała książki sportowe. Chciałam zobaczyć, jak poradziła sobie w czymś zgoła innym. Do lektury Przez pomyłkę popchnęła mnie zatem czysta ciekawość.

Parę słów o fabule

Po wielu latach na zamku w Suchodole spotyka się grupa dawnych znajomych. Niegdyś członkowie licealnej paczki, dziś dorośli ludzie zatopieni we własnych sprawach. Początkowo nikt nie jest pewien, czy wziąć udział w imprezie, ale ostatecznie zjawiają się wszyscy. Podczas tego absolwenckiego wieczoru wracają wspomnienia ze szkolnych lat – zarówno przyjemne, jak i bolesne. To idealna okazja, by przeprosić, wyjaśnić, porozmawiać. A po zjeździe wszystko wraca do normalności. Prawie… Kiedy uczestnicy spotkania zaczynają umierać, nikt nie widzi w tym nic dziwnego. Zgon z przyczyn naturalnych czy w wyniku nieszczęśliwego wypadku nie budzi podejrzeń. Ot, zwykłe zrządzenie losu. Tylko Dorota Czerwińska ma wątpliwości. Intuicja podpowiada jej, że wszystko ma związek z tragicznymi wydarzeniami sprzed 18 lat. Jeżeli policjantka ma rację, ktoś długo czekał, by wymierzyć sprawiedliwość.

Wrażenia

Początkowo lektura wywołała we mnie poczucie zagubienia. Wszystko za sprawą konstrukcji fabularnej charakteryzującej się mnogością postaci i wątków, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego. Dopiero później zaczynają łączyć się w spójną całość. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Jedna nawiązuje do przeszłości i do wypadku, w którym zginęła nastolatka, zaś druga dotyczy teraźniejszości. Każdy rozdział przedstawiony został z perspektywy osoby, której losów dotyczy. Błądziłam niczym dziecko we mgle, zanim przyswoiłam imiona bohaterów, najważniejsze informacje na temat ich życia, a także relacje czasowe i związki przyczynowo-skutkowe między poszczególnymi zdarzeniami. Musiałam zachować maksymalny poziom skupienia, żeby odnaleźć się w tej misternie utkanej sieci powiązań. Ale udało się! Czułam ogromną satysfakcję, że przebrnęłam przez trudny początek. Tym bardziej że dalsza część powieści w pełni mi to zrekompensowała.

Agnieszce Peszek udało się stworzyć historię, która wciąga czytelnika i zachęca go do główkowania i snucia domysłów. Autorka nie podaje na tacy rozwiązania zagadki, trzeba wykazać się spostrzegawczością i umiejętnością łączenia faktów, by prawidłowo odtworzyć przebieg wydarzeń, wytypować mordercę i wskazać jego motywy. Dużą zaletą Przez pomyłkę jest kreacja postaci: mamy tu cały wachlarz osobowości, a także rozterek, trudnych doświadczeń, tęsknot i obaw. Bohaterowie są wiarygodni, przypominają osoby wyjęte z prawdziwego życia. Z ciekawością śledziłam ich losy, poznawałam motywy ich decyzji i czynów, obserwowałam, jakie emocje im towarzyszą. Jeżeli chodzi o dynamikę, utrzymana jest ona na średnim poziomie. Brak rozbudowanych opisów i dygresji rozciągających fabułę sprawia, że ciągle coś się dzieje. Zwrotów akcji pojawia się sporo, jednak autorka nie zawsze umiejętnie stopniuje napięcie. Największe zaskoczenie czeka na odbiorcę w finale. Przyznam, że nie takiego zakończenia się spodziewałam. Plułam sobie w brodę, że dałam się autorce wpuścić w maliny.

Coś tu zgrzyta

Książki mają zarówno mocne, jak i słabe strony. Nie inaczej jest w przypadku Przez pomyłkę. Najbardziej dostrzegalną wadą tej powieści jest brak dopieszczenia od strony językowej. Zauważyłam sporo błędów interpunkcyjnych, składniowych czy stylistycznych. Ich obecność wpływa na płynność czytania i częściowo odbiera przyjemność z lektury. Ponieważ jestem osobą dociekliwą, zajrzałam na stronę redakcyjną w książce. I co się okazało? W stopce znajduje się informacja o redakcji, natomiast o korekcie ani słowa. Podejrzewam więc, że powieść zwyczajnie do korekty nie trafiła. Oczywiście są to wyłącznie moje domysły, ale jeżeli słuszne – trochę szkoda. Gdyby ktoś jeszcze popracował nad tekstem, całość robiłaby dużo lepsze ogólne wrażenie.

Podsumowanie

Przez pomyłkę to pomysłowa i ciekawie zrealizowana powieść kryminalna. Angażuje czytelnika, skłania go do myślenia, a przy okazji zwraca uwagę na problemy dotykające wielu ludzi. Pokazuje, że od przeszłości nie można całkiem uciec, bo wydarzenia sprzed lat w jakimś stopniu nas kształtują i wpływają na dalsze życie. Uzmysławia również odbiorcy, że szczera rozmowa to podstawa relacji międzyludzkich, a jeśli nie będziemy o tym pamiętać, kto wie, ile pomyłek (i jak poważnych) popełnimy…

Jest to całkiem udany debiut kryminalny Agnieszki Peszek. Z niecierpliwością czekam na dalsze przygody Doroty Czerwińskiej! Mam nadzieję, że kolejna część przygód policjantki okaże się równie wciągająca, a autorka weźmie pod uwagę wskazówki czytelników i zadba o jeszcze lepszą jakość tekstu.

Moja ocena: 7/10


Tytuł: Przez pomyłkę
Autor: Agnieszka Peszek
Wydawnictwo: 110 procent
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 192

Za e-booka serdecznie dziękuję Agnieszce Peszek.

    1. Zachęcam do zapoznania się z tą historią – jest bardzo ciekawa, a od autorki dostałam informację, że tekst przeszedł dodatkową korektę i w przyszłym tygodniu będzie już dostępny w poprawionej odsłonie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *