książki

Stażystka – Alicja Sinicka

Przez na 1 marca 2020
Stażystka - Alicja Sinicka

Stażystka to czwarta książka w dorobku Alicji Sinickiej. I zarazem pierwsza tej autorki, jaką miałam okazję przeczytać. Kiedyś musi być ten pierwszy raz! Liczne zapowiedzi, na jakie natrafiłam w sieci, nie pozwoliły mi przejść obojętnie obok tego tytułu. Byłam ciekawa, czy ta historia faktycznie jest tak wciągająca, jak przekonują reklamy. I co? Książka nie spełniła moich oczekiwań… Otrzymałam dużo więcej, niż się spodziewałam!

Czytaj Dalej

książki

Rytuały wody – Eva Garcia Saenz de Urturi

Przez na 6 stycznia 2020
Rytuały wody

Sięgacie czasami po książki, które stanowią część cyklu, bez znajomości poprzednich tomów? Przyznam, że zdarza mi się tak robić, niezbyt często, ale jednak. Czasem pcha mnie do tego zwykła ciekawość. Innym razem zapewnienia autora, że daną pozycję można potraktować jako osobną historię. Jeśli chodzi o Rytuały wody – tu zwyciężyła dociekliwość. Czemu tak głośno o tej powieści? Co się kryje wewnątrz? Nie było wyjścia, musiałam zaspokoić ten czytelniczy głód. Przekonać się na własnej skórze, dlaczego o o twórczości hiszpańskiej pisarki tyle się mówi. Czy było warto?

Czytaj Dalej

książki

Noc kiedy umarła – thriller Jenny Blackhurst

Przez na 2 stycznia 2020
Noc, kiedy umarła - Jenny Blackhurst

Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z twórczością Jenny Blackhurst. Miało ono miejsce niemal rok temu i należało do całkiem udanych. Dlatego kolejne miesiące upływały pod znakiem oczekiwania na kolejną powieść autorki. I w końcu stało się! Informacja o premierze książki Noc, kiedy umarła bardzo mnie ucieszyła. Nie miałam żadnych wątpliwości, czy sięgnąć po ten tytuł. Byłam pewna, że znowu czeka mnie przyjemna przygoda literacka. Czy słusznie? Czy to spotkanie też będę dobrze wspominać? No cóż…

Czytaj Dalej

książki

Kasztanowy ludzik – Soren Sveistrup

Przez na 30 grudnia 2019
Kasztanowy ludzik thriller Sorena Sveistrupa

Kasztanowe ludzki kojarzą mi się z beztroskim czasem dzieciństwa. A przynajmniej tak było do czasu, gdy sięgnęłam po debiutancką powieść Sorena Sveistrupa, duńskiego pisarza i scenarzysty. Po lekturze ich widok już nie nastraja pozytywnie, lecz przywodzi na myśl sceny z najgorszych koszmarów… Kasztanowy ludzik to thriller w pełnej krasie!

Czytaj Dalej

książki

Niezależność – Maurycy Nowakowski

Przez na 15 września 2019
Niezależność Maurycy Nowakowski

Kryminał należy do moich ulubionych gatunków, ale zwykle unikam pozycji silnie zabarwionych polityką. Walka o wpływy i o władzę nigdy nie stanowiła atrakcyjnego dla mnie tematu. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jest to przestrzeń tak rozległa i skomplikowana, że doskonale sprawdza się jako tło fabularne, uniemożliwiające czytelnikowi wcześniejsze rozwikłanie skrzętnie uknutej intrygi. Dlatego po Niezależność sięgałam z dużym niepokojem, ale jednocześnie z nadzieją, że Maurycy Nowakowski zdoła przełamać moją niechęć do literatury, w której polityka stanowi jeden z głównych filarów fabuły.

Czytaj Dalej

książki

Coraz większy mrok – Colleen Hoover

Przez na 18 sierpnia 2019
Coraz większy mrok Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, dotąd kojarzona przede wszystkim z literaturą kobiecą i powieściami z gatunku young adult czy new adult. Autorka postanowiła jednak wyjść poza strefę komfortu i spróbować swoich sił w czymś zupełnie innym. W czerwcu 2019 roku oddała w ręce czytelników thriller psychologiczny Coraz większy mrok. I tak się akurat złożyło, że przyjaciółka “po fachu” stwierdziła, że muszę to koniecznie przeczytać, i użyczyła mi swój egzemplarz. Cóż było robić? Otworzyłam książkę i zatonęłam w lekturze. Atmosfera wokół mnie gęstniała z każdą chwilą.

Czytaj Dalej

książki

“Matka” – S.E. Lynes

Przez na 16 czerwca 2019
Matka, S.E. Lynes

Adopcja to ogromne wyzwanie. Prędzej czy później przychodzi moment, w którym przybrani rodzice zastanawiają się, czy i w jaki sposób powiedzieć dziecku, że zostało adoptowane. W końcu mawia się, że rodzicami są ci, którzy wychowują, nie zaś ci, którzy spłodzili potomstwo. Czy aby na pewno? Czy więź łącząca biologiczną matkę z dzieckiem może tak po prostu zaniknąć? Temat adopcji i dylematów, jakie się z nią wiążą, S.E. Lynes porusza w swojej najnowszej książce Matka. Ten thriller psychologiczny wzbudził we mnie wiele emocji i skłonił do przemyśleń, które po dziś dzień nie dają mi spokoju.


Christopher od dawna czuje, że odstaje od reszty rodziny. Im jest starszy, tym więcej zaczyna dostrzegać. Różnice między nim a rodzeństwem stają się widoczne jak na dłoni. Gdy Christopher staje się pełnoletni, postanawia opuścić dom i wyjechać na studia. W znalezionej przypadkiem starej walizce znajduje potwierdzenie tego, co przez te wszystkie lata podpowiadało mu serce – został adoptowany. To odkrycie jest momentem zwrotnym w życiu chłopaka. Christopher rozpoczyna studia, w międzyczasie prowadząc poszukiwania biologicznej matki. Kiedy wreszcie odnajduje Phyllis, zaczyna czuć się naprawdę szczęśliwy. Tak bardzo, że w obronie tego szczęścia jest gotowy zrobić wszystko…


Matka rozpoczyna się wstrząsającą, bardzo sugestywną sceną morderstwa. Dwie osoby – sprawca i ofiara – których tożsamości czytelnik nie zna. Ten krótki fragment wywołuje gęsią skórkę i podpowiada, by zachować czujność w trakcie dalszej lektury. W kolejnych rozdziałach akcja znacznie zwalnia, a odbiorca zanurza się w życie głównego bohatera. Obserwuje jego relacje z rodziną, poznaje jego myśli, odczucia, pragnienia. Śledzi studenckie perypetie chłopaka i rozwój jego znajomości ze współlokatorem. Na koniec przygląda się jego relacji z Phyllis, biologiczną matką, jednocześnie obserwujac zmiany zachodzące w jego zachowaniu i w nim samym. Zmiany, które nie tyle zadziwiają, co szokują i napawaja lękiem. Skrupulatnie wykreowany porttret psychologiczny Christophera jest niewątpliwie mocną stroną powieści.

Mimo że akcja przyspiesza dopiero w drugiej połowie książki, opowieść broni się przed nudą. Jest to zasługa płynnego i ekspresyjnego stylu autorki, a także gęstej, pełnej niepokoju atmosfery, którą Lynes roztacza nad czytelnikiem. Lęk i napięcie budzi wątek seryjnego mordercy – Rozpruwacza – grasującego w okolicach miasteczka akademickiego. Odbiorca od początku przeczuwa, że w tej historii skrywa się coś więcej, jakieś drugie dno. Jednak autorka dość skutecznie blokuje dostęp do prawdy, podsuwając mylne tropy i wprowadzając w błąd nawet tych najbardziej dociekliwych.

Nie wszystko w fabule stanowiło dla mnie element zaskoczenia, pewnych rzeczy domyśliłam się na długo przed zakończeniem. Na przykład tożsamości narratora. Jednak autorce i tak udało się mnie zwalić z nóg. Lynes zafundowała czytelnikom naprawdę ciekawy moment zwrotny w finale. Czapki z głów! Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrze przemyślanej, zgrabnie poprowadzonej powieści. Jestem pod ogromnym wrażeniem i chciałabym, aby takie książki wpadały mi w ręce jak najczęściej.

Phyllis wiedziała, co powiedzieć. Czasami, kiedy się rozstawali, a nawet kiedy odkładał słuchawkę telefonu, czuł rozdzierający ból, jakby coś rwało jego ciało. 

Matka to wciągający i trzymający w napięciu thriller psychologiczny, który ukazuje, jak silna potrafi być potrzeba bycia kochanym. Jak tragiczne w skutkach może być wzrastanie w poczuciu odrzucenia, wyobcowania, paniczny lęk przed samotnością. Ta książka ilustruje wpływ historii człowieka, jego dzieciństwa, relacji z rodzicami i rodzeństwem, na późniejsze życie. To opowieść przede wszystkim o miłości, lecz nie zwykłej, a zniekształconej, toksycznej, która w wyniku lęku przed odrzuceniem przybiera formę obsesji. A obsesja to niekontrolowana siła niszcząca, której lepiej wystrzegać się jak ognia.

Nie warto jednak wystrzegać się najnowszej książki S.E. Lynes – gorąco polecam ten niepokojący, skłaniający do wielu refleksji thriller.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ, ILE KOTWIC PRZYZNAJĘ TEJ KSIĄŻCE

  • Tytuł: Matka
  • Autor: S.E. Lynes
  • Wydawnictwo: Vesper
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 324

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Vesper.

Czytaj Dalej